Dziennik Gazeta Prawana logo

Większe obostrzenia? Tak, byle nie lockdown

13 października 2020, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
firma
<p>firma</p>/shutterstock
Polski biznes liczy, że powtórka z przełomu marca i kwietnia jest mało prawdopodobna. Ale jest przygotowany na ostrzejsze wymogi bezpieczeństwa.

Część przyznaje, że wzrost zakażeń odbije się na ich działalności. ocenia prezes grupy Boryszew Piotr Lisiecki.

Wzrost zakażeń sprawia, że wiele firm wróciło do zabezpieczeń znanych z poprzedniego zamrożenia. Sektor bankowy przyznaje nawet, że już wcześniej działał według bardziej restrykcyjnych wymogów niż te wprowadzone w minioną sobotę. – mówi Krzysztof Olszewski, rzecznik prasowy mBanku. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele banków m.in. PKO, Millennium czy Pekao.

Zakłady produkcyjne również zachowują daleko idącą ostrożność. mówi Mirosław Kuk, rzecznik Ciechu. A Monika Darnobyt, p.o. rzecznika w Grupie Azoty, informuje, że firma zapewniła pracownikom bezpłatne szczepienia przeciw grypie. Podobne działania przygotowuje m.in. Ceramika Paradyż.

Obecna sytuacja rodzi jednak obawy poszczególnych sektorów. Jak mówi wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz, rozszerzanie stref nie sprzyja branży handlowej. – przyznaje Daria Sulgostowska, rzeczniczka CCC. Podkreśla przy tym, że firma wykorzystała okres odmrożenia na opracowanie kilku scenariuszy rozwoju pandemii i przygotowania do nich biznesu.

Spowolnienie może też dotknąć branżę budowlaną. – ocenia Paweł Kisiel, prezes grupy Atlas. A to odbije się na całej gospodarce. – zauważa Michał Wrzosek, rzecznik prasowy Budimeksu.

Na dziś największym kłopotem nie są ogniska rozprzestrzeniania się choroby w zakładach, lecz absencja pracowników.mówi Andrzej Korpak, prezes zarządu Opel i PSA Manufacturing Poland. W niektórych zakładach zdarzają się też zakłócenia w zaopatrzeniu. – wskazuje Krystian Żurek, dyrektor fabryki Velux w Namysłowie.

Przedstawiciele firm przyznają, że drugi lockdown zrujnowałby ich działalność.– mówi Mirosław Jędrzejczyk, prezes grupy Tubądzin.

Przedsiębiorcy oczekują od państwa płynniejszych działań ochronnych przed rozprzestrzenianiem się wirusa.– mówi Piotr Lisiecki, dodając, że biznesowi pomogłaby większa liczba wykonywanych testów.

Te firmy często robią na własną rękę. – mówi Jolanta Musielak, członek zarządu ds. personalnych w Volkswagen Poznań. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj