Dziennik Gazeta Prawana logo

Cena baryłki ropy? 70 dolarów, reszta to spekulacja

10 czerwca 2008, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Bez spekulacji ropa byłaby po 70 dolarów za baryłkę" - mówi krótko szef OPEC, organizacji eksporterów ropy, Chakib Khelil. A jest już po 137 dolarów. Tymczasem szef rosyjskiego Gazpromu, Aleksiej Miller, straszy kataklizmem: "Cena może dojść nawet do 250 dolarów za baryłkę". Litr benzyny kosztowałby wtedy dziewięć złotych!

Według szefów OPEC, słaby kurs dolara podniósł cenę paliw tylko o 40 dolarów na baryłce, pozostały wzrost to efekt giełdowych i politycznych spekulacji.

Oczywiście, olbrzymi wpływ na sytuację ma też wojna w Iraku i Afganistanie. Ale Chakib Khelil zapewnia, że mimo wojennych kłopotów dostawy ropy wciąż są wystarczające, by cena nie przekraczała 70 dolarów za baryłkę.

Ropa w USA zdrożała jednak w ostatni piątek i kosztowała 139,12 dolarów za baryłkę. Dziś jej wartość wyceniono na 137 dolarów.

Tymczasem szef rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller ocenia, że będą kolejne podwyżki i cena ropy osiągnie nawet 250 dolarów za baryłkę. Nie chce jednak powiedzieć, kiedy tak się stanie, ani... jakie jest uzasadnienie aż takich podwyżek.

Oczywiście, Gazprom na tym nie straci. Wyższe ceny ropy to także wyższe ceny ziemnego gazu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj