Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieć miedź, czyli kadrowe trzęsienie ziemi w KGHM

10 marca 2018, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mieć miedź, czyli kadrowe trzęsienie ziemi w KGHM
Media
Potwierdziły się nasze informacje z 27 lutego. W sobotę zebrana w trybie pilnym rada nadzorcza Polskiej Miedzi odwołała prezesa Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego i wiceprezesa ds. aktywów zagranicznych Michała Jezioro, mimo iż z końcem czerwca i tak kończyła się kadencja zarządu. W poniedziałkowym DGP wywiad z odwołanym szefem kombinatu.

Do czasu wyboru nowego prezesa pracami zarządu KGHM Polska Miedź pokieruje wiceprezes ds. rozwoju Rafał Pawełczak.

27 lutego napisaliśmy w DGP, że rada nadzorcza Polskiej Miedzi zbierze się przed zaplanowanym walnym, którego termin przypada na 15 marca. „Roszady w radzie i zarządzie planowane są na marzec, choć kadencja obu kończy się dopiero w połowie roku” - napisaliśmy wówczas. Walka o wpływy w KGHM Polska Miedź nie jest nowym zjawiskiem, bo „Księstwo Lubińskie” - jak mówi się o kombinacie – rządzi się od zawsze własnymi prawami, a największy wpływ mają tam lokalni politycy. A im zmiany wprowadzane przez obecny zarząd średnio się podobały. Jak ustaliliśmy wczoraj rozważana była jeszcze wersja „podania się prezesa do dymisji”, jednak to nie on zrezygnował, a zrezygnowano z niego. W kręgach PiS można było usłyszeć, że nie sprostał oczekiwaniom, jakie postawił mu premier Mateusz Morawiecki. To o tyle ciekawe, że wyniki KGHM za rok 2017 nie są jeszcze znane, bo ich publikacja przewidziana jest na środę.

Jak już informowaliśmy, nad dotychczasowym szefem Polskiej Miedzi Radosławem Domagalskim-Łabędzkim czarne chmury zbierały się od jakiegoś czasu, choć prezesem był półtora roku. Jego odwołanie forsował m.in. dolnośląski poseł i wiceszef PiS Adam Lipiński, który tłumaczy w partii, że zmiany kadrowe w kombinacie prowadzone przez obecnego prezesa nie są pomocne przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. Chodzi o to, że Domagalski-Łabędzki wymienił już wielu lokalnych działaczy kojarzonych z PiS niekoniecznie na tych, które rządzącej partii się podobały. Gdy pod koniec lutego rozmawialiśmy z posłem Lipińskim o nagłaśnianej przez DGP od 12 lutego sprawie przekroczeń norm toksycznego arsenu w Głogowie i Legnicy (tam pracują huty miedzi KGHM), spytaliśmy o planowane zmiany w zarządzie, ale nie chciał ich komentować. W sobotę nie udało mam się także skontaktować z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim, który nadzoruje Polską Miedź.

A dlaczego stanowisko stracił wiceprezes Michał Jezioro, poza tym, że „jest człowiekiem” odwołanego prezesa (Domagalski-Łabędzki w 2016 r. wnioskował o powołanie go w skład zarządu)? Również przez kłopoty, z którymi w swoich zagranicznych projektach boryka się KGHM. Mimo iż odpisy z powodu utraty wartości zagranicznych aktywów spółki za rok 2017 są o wiele mniejsze niż za rok 2016 i 2015 i tym razem nie dotyczą chilijskiej kopalni Sierra Gorda, a kanadyjskiego Ajaksu, to przekaz ze spółki był jasny – inwestycja ta w zasadzie jest skreślona. W DGP opisywaliśmy, że w Kanadzie spółka utrzymuje w zasadzie jedynie stado krów w oczekiwaniu na decyzje środowiskowe władz (hodowla krów pozwala na korzystniejsze rozliczenia podatkowe zgodnie z miejscowym prawem).

- – mówi nam Herbert Wirth, były prezes KGHM Polska Miedź w latach 2009-2016. - – tłumaczy.

Miejscowi Indianie uważają bowiem, że w jeziorze, które sąsiaduje z terenem potencjalnej inwestycji za 1,6 mld dolarów, mieszkają duchy ich przodków. 
- – opowiada Wirth.

W piątek rano spotkaliśmy się w Warszawie z odwołanym właśnie prezesem KGHM Radosławem Domagalskim-Łabędzkim. W poniedziałkowym wydaniu DGP opublikujemy przeprowadzony tego dnia wywiad. Z naszych informacji wynika, że wtedy decyzji o jego odwołaniu jeszcze nie było. Do ostatniej chwili bowiem trwało przeciąganie liny między przeciwnymi obozami w PiS. - - mówią nasi rozmówcy znający kulisy sprawy, choć od innych słyszymy, że Domagalski-Łabędzki zrobił za małe porządki na lokalnym podwórku.

W piątek pytaliśmy byłego już prezesa o planowane na 13 kwietnia posiedzenie rady nadzorczej i walne 15 kwietnia. Zastanawialiśmy się, czy przed końcem kadencji obu organów przypadającym na koniec czerwca kadrowe zawirowania są potrzebne spółce. Domagalski-Łabędzki powiedział nam wtedy, że nie ma przekonania, iż dojdzie do znaczących zmian, a rada wbrew temu, co się mówi, w większości mu sprzyja. Dodał także, że to jakie decyzje podejmie właściciel zdeterminuje przebieg konkursu. W piątek rano Domagalski-Łabędzki przyznawał, że bierze pod uwagę możliwość startu w konkursie do nowego zarządu (odbędzie się w maju lub czerwcu), bo w KGHM widzi olbrzymie możliwości sukcesu biznesowego.

Kto będzie nowym szefem miedziowego giganta? Giełda nazwisk jest bardzo duża. W DGP pisaliśmy już, że jest na niej i wiceminister Paweł Gruza, i szef ARP Marcin Chludziński, ale również obecny wiceprezes Ryszard Jaśkowski oraz Miłosz Stanisławski, były członek rady nadzorczej KGHM (dziś w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Górniczej). Jednak według większości naszych rozmówców sprawa będzie się rozstrzygać do ostatniej chwili i będzie zależała przede wszystkim od siły lokalnych działaczy PiS, ale również od tego, kto okaże się silniejszy: minister Tchórzewski, czy premier Mateusz Morawiecki (nie jest tajemnicą, że dla obu sprawa wpływu w KGHM jest ważna, a ich wzajemne relacje najdelikatniej określić można jako chłodne).

Domagalski-Łabędzki był trzecim prezesem KGHM Polska Miedź od wygranych przez PiS wyborów w 2017 r. Po odwołaniu w 2016 r. Herberta Wirtha szefem kombinatu został Krzysztof Skóra, ale tylko na kilka miesięcy, bo jeszcze jesienią 2016 r. zastąpił go właśnie Domagalski-Łabędzki.

Więcej w poniedziałkowym DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj