Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska Miedź, krowy i duchy przodków. KGHM zmaga się w Kanadzie z władzami i Indianami

1 marca 2018, 07:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kopalnia miedzi
Kopalnia miedzi/Shutterstock
Projekt budowy przez KGHM kopalni miedzi i złota Ajax stanął pod znakiem zapytania. Kombinat zmaga się z władzami i Indianami.

KGHM Polska Miedź nie opublikował wyników za 2017 r., ale poinformował, że znów musi dokonać odpisów z powodu spadku wartości posiadanych za granicą aktywów.

Te, sięgające 0,31 mld zł, odpisy nie będą jednak dotyczyły najbardziej problematycznej inwestycji, czyli Sierra Gorda w Chile. Są też niższe niż w dwóch poprzednich latach, gdy spółka przeznaczyła na nie ponad 11,76 mld zł. Najwięcej na Sierra Gorda – ok. 7 mld zł.

Odpisy przekładają się na wyniki. KGHM w 2014 r. miał 2,45 mld zł zysku, a w 2015 r. już 5 mld zł straty. W 2016 r. strata wyniosła 4,45 mld zł. Kwota odpisów za 2017 r., czyli owe 0,31 mld zł, przełoży się na ostateczny wynik netto (po III kwartałach 1,6 mld zł zysku netto) kombinatu.

KGHM szuka sposobów, by rozwiązać problemy za granicą. Jak ustalił DGP, wraz z Sumitomo, japońskim partnerem inwestycji w Chile, miał rozmawiać o współpracy z BHP Billiton, największym koncernem wydobywczym świata, który obok Sierra Gordy ma kopalnię Spence.

– mówią nasi rozmówcy. Pomysł upadł. BHP i Sumitomo nie odpowiedziały na pytania w tej sprawie, a KGHM stwierdził, że jego współpraca z Sumitomo "opiera się na istniejącej infrastrukturze zakładu, a spółka nie odnosi się do niepotwierdzonych doniesień".

KGHM na zakup swoich projektów poza Polską wydał od 2010 r. prawie 9,5 mld zł. Najwięcej, bo ok. 9 mld zł, kosztowała kanadyjska Quadra, dzisiejszy KGHM International. – – tłumaczy Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

Prezes Polskiej Miedzi Radosław Domagalski-Łabędzki w jednym z wywiadów nie wykluczył, że spółka może zamrozić swój projekt w Kanadzie, w Ajax – chodzi o budowę kopalni miedzi i złota. Zainwestowano już w to 600 mln zł, a suma odpisów z powodu utraty wartości tego projektu przekroczyła 650 mln zł. KGHM chciał tam zainwestować 1,6 mld dol., ale kanadyjskie władze odmówiły wydania pozwoleń środowiskowych. Po 8 latach od rozpoczęcia inwestycji praktycznie nic się tam nie dzieje. Wyjątkiem są...krowy. – – tłumaczy jeden z naszych rozmówców.

– mówi Justyna Mosoń, rzeczniczka Polskiej Miedzi. Pytana o przyszłość kanadyjskiego projektu i hodowane tam krowy, odpowiada: – .

KGHM w Kanadzie zmaga się nie tylko z władzami, ale i z lokalną społecznością. Indianie z plemienia Stk’emlúpsemc te Secwépemc stanowczo protestują przeciwko inwestycji zarówno ze względów środowiskowych, jak i kulturowych – wierzą, że w jeziorze sąsiadującym z terenem planowanej odkrywki mieszkają duchy ich przodków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj