Dziennik Gazeta Prawana logo

Farmy wiatrowe kontra Energa. Strony szykują się do procesu

3 października 2017, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Farma wiatrowa
Farma wiatrowa/Shutterstock
Grupa inwestorów branży energetyki wiatrowej przygotowuje się na sądowe starcie z koncernem Energa, który uznał, że umowy na zakup od nich "zielonych certyfikatów" są nieważne. Przedstawiciele branży OZE wskazują, że sytuacji winne są kolejne rządy.

11 września spółka Energa Obrót ogłosiła, że zaprzestaje realizacji 22 podpisanych z właścicielami farm wiatrowych długoterminowych umów na zakup tzw. zielonych certyfikatów - praw majątkowych, potwierdzających wytworzenie energii w źródłach odnawialnych. Jednocześnie Energa poinformowała o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych przeciw operatorom farm i finansujących ich budowę bankom w celu stwierdzenia nieważności ich umów w momencie zawarcia.

Grupa 15 z tych 22 kontrahentów Energi wezwała we wtorek koncern do wycofania się z tych decyzji. Na konferencji prasowej kontrahenci podkreślili, że umowy z Energą podpisywali w najlepszej wierze, a część z nich zobowiązywała wręcz inwestorów do zbudowania określonego potencjału wytwórczego, z czego się wywiązali. W przedstawionej długiej liście zarzutów podkreślili, że gdyby nie umowy z Energą, wiele farm wiatrowych w ogóle by nie powstało. Na konferencji przypomnieli, że gdyby nie prywatni inwestorzy branży OZE, Polska nie osiągnęłaby celów udziału energii z OZE, do których się zobowiązała przystępując do UE i potem, przyjmując pakiet klimatyczno-energetyczny z 2008 r.

W swoim stanowisku utrzymują, że kwestionowane umowy w latach 2007-2013 Energa zawierała dobrowolnie i na korzystnych dla obu stron warunkach, a nie kwestionowała ich ważności, dopóki warunki te pozostawały dla niej korzystne. Wyjaśniali też, że długoterminowe umowy to powszechna na świecie droga wspierania określonych sektorów energetyki. Przypomnieli, że rynek mocy, który chce wprowadzić rząd to też rodzaj tego typu wsparcia. Ich zdaniem postępowanie Energi narusza wszelkie obyczaje biznesowe i podrywa zaufanie do spółki, ale także i do całej gospodarki.

Wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej Tomasz Podgajniak zwrócił uwagę, że umowy byłyby korzystne dla obu stron, gdyby system zielonych certyfikatów działał, tak jak powinien. Tymczasem - jak przypomniał - działał w praktyce do 2011 r., kiedy to ówczesny rząd PO-PSL, poprzez ewidentne zaniechania, doprowadził do narastającej nadpodaży certyfikatów. Nadpodaż doprowadziła do spadku ich cen, w rezultacie do znaczącego ograniczenia wsparcia dla OZE i finansowych kłopotów tych źródeł.

Jak mówił na konferencji mec. Maciej Szwedowski z kancelarii Squire, reprezentujący spółki z grupy Wind Invest, przed sądem będzie dowodził, że umowy są ważne, w tym również w świetle prawa europejskiego. Przypomniał, że SN potępił praktykę rozwiązywania umów długoterminowych pod błahym pretekstem. Szwedowski przypomniał też, że Energa zaprzestała wykonywania tym umów z dnia na dzień, a - jego zdaniem - dopóki nie wypowie się sąd, umowy te należy wykonywać. Jak dodał, w treści przynajmniej niektórych umów są zapisy wprost nakazujące ich kontynuowanie w momencie pojawienia się sporu.

Energa twierdzi z kolei, że nie rozwiązywała czy też nie wypowiadała tych umów, bo uważa je za nieważne. - powiedział PAP mec. Przemysław Maciak z kancelarii SMM Legal, reprezentującej Energę.

Z kolei, prezes spółki Daniel Obajtek poinformował, że nieważność umów występowała już od samego początku i jest niezależna od woli stron. - powiedział Obajtek, cytowany w komunikacie Energii. Podkreślił w nim, że Energa Obrót miała nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek zaprzestania wykonywania umów sprzecznych z prawem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj