Dziennik Gazeta Prawana logo

40 mld zł pod ziemią oddane bez walki. I zrobił to rząd, który obiecywał, że zamykania kopalń nie będzie

1 kwietnia 2017, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
górnik
górnik/Shutterstock
To koniec. Po 34 latach jedna z najmłodszych kopalń w Polsce – Krupiński – przestaje istnieć.

Nie pomogły przyjazdy do Warszawy ani na rozróby, ani na rozmowy w Sejmie. Nie pomogły apele, także te z PiS. Nie pomogły też dwie msze odprawione na Wawelu. Należącą do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalnię Krupiński w Suszcu zamknięto. Zlikwidowano. Wygaszono. Lub wyciszono. Jak kto woli.

I zrobił to rząd, który w kampanii obiecywał, że zamykania kopalń nie będzie. Rząd, który w czerwcu 2016 r. zapewniał, że nie ma mowy o przekazaniu Krupińskiego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (czyli de facto do likwidacji). Rząd, który dwa miesiące później dał zielone światło zarządowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej do podjęcia decyzji o zamknięciu zakładu wydobywczego – bo choć JSW jest spółką giełdową, to dominującym akcjonariuszem jest w niej Skarb Państwa.

Państwowy właściciel w przypadku zamknięcia Krupińskiego był zdeterminowany. Kopalnia – przekonywał – która w 10 lat przyniosła 1 mld zł strat, zagraża stabilności finansowej całej JSW. Dla osłody dodawał, że nikt nie straci pracy, gdyż załoga trafi do innych kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej. A dziś to praca jest dla górników najważniejsza. Ważniejsza niż ta jedna konkretna gruba (w gwarze – kopalnia).

Suszec. Niewielka miejscowość między Pszczyną a Żorami. Ładne domy, równe ulice i chodniki – i to mimo sąsiedztwa kopalni węgla kamiennego. A takie zakłady słyną z wyrządzania szkód górniczych. Kopalni trudno nie zauważyć, bo szyb windy widać już z daleka. Na ulicy prowadzącej do zakładu po dwóch stronach ulicy konkurujące ze sobą duże markety. Nie da się ukryć – górnicza gmina to jednak bogata gmina. Cały sektor węglowy odprowadza rocznie ok. 6–7 mld zł do budżetów: państwa i gmin. W Suszcu dobrze wiedzą, co tracą. –mówi mi Marian Pawlas, wieloletni wójt gminy. Zrezygnowany kręci głową, wspominając, jak wielkie pielgrzymki pojawiały się w gminie, gdy trzeba było załatwić pozwolenia dla kopalni. mówi rozgoryczony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj