Dziennik Gazeta Prawana logo

Rachunki za prąd pójdą ostro w górę? To klienci mogą zapłacić za twardą obronę węgla

5 kwietnia 2017, 17:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wieża linii energetycznej wysokiego napięcia
Wieża linii energetycznej wysokiego napięcia/Shutterstock
Dalsze opieranie polskiej polityki energetycznej na węglu może słono kosztować. Nasze elektrownie mogą mieć poważne problemy z wypełnianiem norm emisji CO2 , które proponuje Unia Europejska. To Polacy – w rachunkach za prąd – będą płacić za ich przekraczanie. 

Przed polskim rządem trudne rozmowy z unijnymi urzędnikami na temat przyszłości energetyki całej UE. Propozycja tak zwanego "pakietu zimowego", która została przedstawiona pod koniec listopada 2015 r. nie jest dla Polski zbyt korzystna. Jego założenia oznaczają, w skrócie, że z publicznych pieniędzy nie będzie można już dotować elektrowni węglowych, na których oparta jest nasza energetyka.

Bruksela proponuje za to, by nowe elektrownie musiały spełniać normy środowiskowe. Limit emisji CO2 na jedną kilowatogodzinę (kWh) wynosiłby 550 g. Te normy - w ocenie polskiego rządu i przedstawicieli branży energetycznej - są zbyt wyśrubowane.

Budowa nowych bloków energetycznych opartych na węglu będzie więc ekonomicznie nieopłacalna, bo dopasowanie się do norm unijnych będzie praktycznie niemożliwe.

A za a emisję ponad normę trzeba będzie dodatkowo dopłacać. To z kolei, jak wskazywał prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando, przełoży się na wzrost rachunków za prąd.

W obronie interesu kopalń

W rozmowach prowadzonych z unijnymi urzędnikami wiceminister w resorcie energii Michał Kurtyka obiecuje bronić roli węgla w naszym miksie energetycznym. W jego ocenie, dla Polski ważne jest także, by nie doszło do ograniczenia roli biomasy w budowaniu Odnawialnych Źródeł Energii (OZE). Strona polska nie zgadza się także z propozycjami "pakietu zimowego", dotyczącymi ograniczenia polityki danego państwa w tworzeniu miksu energetycznego (czyli źródeł na których oparta będzie energetyka).

Przeciwko takim ograniczeniom opowiadają się także spółki energetyczne, a także Urząd Regulacji Energetyki. Bo jak stwierdzili eksperci, to ograniczanie suwerenności państw członkowskich.

Brak polityki energetyczne osłabi negocjacje

Jednak jednym z podstawowych problemów z jakim boryka się Polska, jest kompletny brak spójnej polityki energetycznej. Rząd co i rusz zmienia zdanie w tej kwestii. Jednego dnia mamy stawiać na atom, a drugiego już nie. Wycofujemy się z wiatraków na morzu, a nie chcemy dalej rozwijać źródeł OZE. A jednocześnie cały czas stawiamy na węgiel, od którego Europa odchodzi. uważa prezes URE.

Trudno się jednak spodziewać, że twarda obrona węgla przez Polskę spotka się ze zrozumieniem Brukseli, która w propozycji pakietu zimowego stawia zdecydowania na gaz, jako mniej emisyjne źródło energii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj