- powiedział ekonomista PwC Mateusz Walewski podczas spotkania z dziennikarzami.
Z raportu wynika, że obroty w punktach handlowo-usługowych w centrach handlowych spadną o 4,6 mld zł, a zatrudnienie może stracić 19,21 tys. osób. Najbardziej odczuje to branża odzieżowa oraz pozostały handel i usługi - spadek obrotów odpowiednio o około 1,35 mld zł (8-9 proc.) i 1,91 mld zł (3-3,5 proc.), a zatrudnienie może stracić w sumie 12,71 tys. osób (odpowiednio: 6,37 tys. i 6,34 tys.). Obroty w handlu niewyspecjalizowanym w centrach handlowych mogą spaść o 0,38 mld zł (o 1,3 proc.), zatrudnienie straci 0,79 tys. osób. Branża RTV/AGD może stracić 0,21 mld zł i 0,22 tys. pracowników, markety budowlane (DIY) - również 0,21 mld zł i 0,23 tys. osób, gastronomia 0,45 mld zł i 1,84 tys. osób, usługi sprzątające i ochrony po 0,05 mld zł i łącznie 3,42 tys. osób (1,59 tys. i 1,83 tys.).
Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan podkreślił, że zakaz handlu w niedziele wpłynie także na branże ściśle związane z handlem - takie jak kurierska, magazynowa, spedycja, logistyka.
- podkreślił Mordasewicz w rozmowie z dziennikarzami.
Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele, w ocenie Mordasewicza, wpłynie także negatywnie na sytuację w miejscowościach przygranicznych.
- powiedział Mordasewicz.
Z raportu wynika, że 49% pracowników handlu popiera zakaz, 42 proc. jest przeciw, a 9 proc. niezdecydowana. Zakaz popiera 39 proc. ogółu Polaków, a w dużych miastach 32 proc., 50 proc. bezrobotnych i 32 proc. studentów. 48 proc. pracowników handlu przeciwnych zakazowi zdanie byłoby skłonnych zmienić w przypadku dobrowolności pracy, 45 proc. w przypadku zwiększonego wynagrodzenia i 38 proc. w przypadku skrócenia czasu pracy.