Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak uratować polskie górnictwo? Eksperci: Zwolnić 40 tys. ludzi

15 października 2014, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jak uratować polskie górnictwo? Eksperci: Zwolnić 40 tys. ludzi
Shutterstock
Czesi ratują swoje kopalnie, zwalniając setki górników. Tymczasem nasze firmy węglowe nie planują redukcji zatrudnienia. Zdaniem ekspertów, bez cięcia kosztów wydobycia i masowych zwolnień, polskie górnictwo nigdy nie wyjdzie na prostą.

Czeska firma górnicza OKD ogłosiła, że jeszcze w tym roku zwolni 300 osób, w tym ponad 200 pracujących pod ziemią, ponieważ chce zmniejszyć wydobycie. To zresztą kolejna redukcja zatrudnienia. Powód? - wyjaśnia Marek Síbrt, rzecznik prasowy OKD. - dodaje.

OKD nie pierwszy raz zmniejsza zatrudnienie. W zeszłym roku firma pozbyła się ponad 1,5 tys. pracowników. Największą część stanowiły wtedy osoby zatrudnione w firmach zewnętrznych, w tym także Polacy. I tym razem sporo naszych rodaków może się znaleźć w grupie zwolnionych.

Kopalnie należące do OKD sąsiadują przez granicę z tymi w naszej części Śląska, a czeska firma działa w podobnych warunkach ekonomicznych jak polskie spółki górnicze. Jednak ani Katowicki Holding Węglowy, ani Kompania Węglowa zwolnień nie przewidują. Niedawne pojawienie się na stronie internetowej KHW informacji o mającej nastąpić redukcji okazało się skutkiem... ataku hakerów. KW z kolei kilka miesięcy temu wycofała się z planu zmniejszenia zatrudnienia o 900 osób i dała górnikom dołowym gwarancje pracy do 2020 r.

Polityka tych firm się różni, bo OKD jest spółką prywatną, a KHW i KW - przedsiębiorstwami państwowymi. Ale czy i one nie powinny zmniejszyć zatrudnienia, gdy ceny węgla na światowych rynkach spadają? Eksperci nie mają wątpliwości, że powinny. Jest to jednak problem natury politycznej i wobec zbliżających się - rok po roku - wyborów politycy nie zgodzą się na żadne tego typu posunięcia.

W efekcie nasze górnictwo generuje stale wielkie straty. W pierwszej połowie tego roku przekroczyły 770 mln zł. Na dodatek ma gigantyczne długi, które sięgają kilkunastu miliardów złotych.

Jak twierdzi Oktawian Zając, dyrektor w polskim oddziale Boston Consulting Group, do obecnej sytuacji sektora w Polsce przyczyniły się nie tylko ogromne spadki cen węgla, ale także fatalna, nieelastyczna struktura kosztów. Okazuje się, że aż 80 proc. z nich ma charakter stały. - ocenia Zając.

- szacuje Tadeusz Widuch, ekspert Instytutu Studiów Energetycznych. – dodaje.

Wynika to m.in. stąd, że w naszych kopalniach na pracę idzie połowa wszystkich kosztów związanych z wydobyciem. - pyta dyrektor Zając.

Zdaniem specjalistów szanse na to, by w najbliższej przyszłości ceny węgla poszły w górę, są minimalne. Wynika to m.in. z tego, że energetyka w Ameryce w coraz większym stopniu przestawia się na gaz ziemny (to głównie efekt eksploatacji złóż łupkowych). Wydobywany znacznie taniej niż u nas węgiel zza oceanu podbija więc inne rynki, trafia także do Europy. W tej sytuacji kopalnie muszą być przygotowane na funkcjonowanie przez dłuższy czas w warunkach ekonomicznych podobnych do obecnych. To musiałoby oznaczać konieczność zmniejszenia zatrudnienia o 30–40 tys. osób.

Tadeusz Widuch przypomina jednak, że przy dzisiejszych cenach węgla dodatni wynik wypracowuje jakoś Lubelski Węgiel Bogdanka. W I połowie roku zysk netto tej spółki sięgnął 91,2 mln zł. Jego zdaniem na plus byłyby w stanie wychodzić także Jastrzębska Spółka Węglowa (choć w minionym półroczu miała ponad 340 mln zł straty netto) oraz od 13 do 15 śląskich kopalń. - wylicza ekspert z ISE i dodaje, że resztę należałoby zamknąć. – - uważa Zając.

ZOBACZ TAKŻE: Kopacz na Śląsku: Przyspieszyć prace zespołu restrukturyzacji górnictwa>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj