Białoruś nie dołączy do rosyjskiego embarga na polskie jabłka. Dał to do
zrozumienia prezydent Alaksandr Łukaszenka w trakcie spotkania z
premierem Michaiłem Miaśnikowiczem.
Prezydent Łukaszenka powiedział, że zgodnie ze zobowiązaniami jego kraj będzie dbać o to, aby towary objęte przez Moskwę embargiem nie trafiły na rosyjski rynek przez Białoruś. Jeśli jednak chodzi o białoruski rynek, to jest to wewnętrzna sprawa samej Białorusi.
Czytaj więcej: Marek Sawicki dla "DGP": Może trzeba będzie zaorać zbiory [PEŁNY WYWIAD]>>>
- argumentował Alaksandr Łukaszenka.
Rosyjski dziennik Wiedomosti poinformował, że Kazachstan podobnie jak Białoruś nie przyłączy się do rosyjskiego embarga na import owoców i warzyw oraz mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału ze Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Australii, Kanady czy Norwegii.
Kazachstan i Białoruś tworzą z Rosją Unię Celną i zaliczane są do jej bliskich sojuszników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|