Za nowelizacją głosowało 235 posłów, przeciwko 73, a 3 wstrzymało się od głosu.

Reklama

Ranking samodzielności finansowej "The Economist". Polska wypadła słabiej niż Bangladesz!>>>

Przed głosowaniem poseł Solidarnej Polski Andrzej Romanek zarzucił Prawu i Sprawiedliwości, że bojkotując dzisiejsze posiedzenie wspiera obecny rząd. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział wcześniej, że jego partia zamierza dziś okazać solidarność z protestującymi przedstawicielami świata pracy. Zasugerował, że obecność w Sejmie nie ma sensu, gdyż koalicja PO-PSL wspierana, jak to ujął, przez "tych, którzy nazywają się opozycją, a w rzeczywistości opozycją nie są", może w Sejmie przepchnąć wszystko, w tym nowelizację budżetu.

Nowelizacja powiększa tegoroczny deficyt około 16 miliardów złotych. Wprowadza też cięcia w resortach, które mają dać 7 miliardów 700 milionów złotych. Powodem nowelizacji są niższe niż zakładano wpływy podatkowe w okresie od stycznia do lipca. Nowelizacja stanowi, że dochody budżetu państwa wyniosą 275 miliardów złotych, wydatki 327 miliardów, a deficyt 51 i pół miliarda złotych.

Wcześniej posłowie przyjęli nowelizację ustawy okołobudżetowej. Zawiesili tym samym zasadę, zgodnie z którą na obronność przeznacza się co roku nie mniej, niż 1,95 proc. PKB. Nowelizacja zawiesza też waloryzację środków na dofinansowanie zadań projakościowych i zmienia sposób finansowania infrastruktury kolejowej.