Ceny ropy
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 95,07 USD - wyżej o 1,40 proc. W ciągu 2 poprzednich sesji WTI zdrożała o ponad 7 proc.
Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 97,27 USD za baryłkę, w górę o 1,32 proc.
Rozmowy USA z Iranem utknęły w martwym punkcie
Na rynkach dominuje pesymizm co do rychłego zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie, bo rozmowy USA z Iranem utknęły w martwym punkcie, a do tego w regionie dochodzi do nowych walk.
Prezydent USA Donald Trump przekonuje, że rozmowy USA z Iranem trwają, ale nikt nie wie, dokąd doprowadzą.
We wtorek prezydent USA zwrócił się też do Irańczyków: "Nadszedł czas, by Teheran zawarł porozumienie".
"Doniesienia mediów rozpowszechniających fake newsy o tym, że rzekomo Islamska Republika Iranu i Stany Zjednoczone Ameryki przestały ze sobą rozmawiać kilka dni temu, są nieprawdziwe i błędne. Nasze rozmowy trwają nieprzerwanie — odbywały się cztery dni temu, trzy dni temu, dwa dni temu, wczoraj i dziś. Dokąd nas zaprowadzą, tego nie wie nikt, ale jak powiedziałem Iranowi: +Nadszedł czas, tak czy inaczej, abyście zawarli porozumienie. Robicie tak już od 47 lat i nie można dłużej na to pozwalać!+” - napisał Donald Trump w swoim serwisie Truth Social.
Iran grozi otwarciem nowych frontów
We wtorek irańska agencja Fars, powołując się na źródło zaznajomione ze sprawą, podała, że wymiana korespondencji między Iranem i Stanami Zjednoczonymi na temat porozumienia, które zakończyłoby wojnę na Bliskim Wschodzie, została przerwana kilka dni temu.
Irańska Gwardia Rewolucyjna zagroziła zaś w poniedziałek otwarciem "nowych frontów" przeciwko Izraelowi za jego ofensywę na Liban. Według irańskich mediów Teheran wstrzymuje negocjacje pokojowe z Waszyngtonem, domagając się, by najpierw Izrael przerwał swoje operacje w Libanie i Strefie Gazy.
Rozmowy USA - Izrael
Tymczasem prezydent USA i premier Izraela Benjamin Netanjahu spierają się o to, jak zakończyć wojnę z Iranem - napisał we wtorek dziennik "The Wall Street Journal".
Donald Trump chce rozwiązania dyplomatycznego, a Netanjahu jest pod presją, by wzmocnić operację przeciwko Hezbollahowi.
Liderzy USA i Izraela rozpoczęli wojnę przeciwko Iranowi w niezwykle skoordynowany sposób, ale obecnie spory dotyczące Libanu i negocjacji z Teheranem kładą się cieniem na relacjach między przywódcami - zaznaczył "WSJ".
Netanjahu nakazał w poniedziałek ataki na "cele terrorystyczne" położone w południowej dzielnicy Bejrutu, Ad-Dahii, uznawanej za bastion wspieranego przez Iran Hezbollahu. Później tego dnia Donald Trump odbył dwie "napięte" rozmowy telefoniczne z Netanjahu na temat operacji, w których domagał się, aby Izrael wstrzymał ataki na Bejrut. Druga rozmowa, podczas której Netanjahu nalegał na atak na Hezbollah, odbyła się w jeszcze bardziej napiętej atmosferze - podał dziennik.
Napięte stosunki Trumpa z Netanjahu
Serwis Axios napisał w poniedziałek, powołując się na trzy źródła, że Donald Trump podczas rozmowy z Netanjahu wulgarnie skrytykował go za eskalację działań w Libanie.
"K***a oszalałeś. Gdyby nie ja, to siedziałbyś w więzieniu. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię nienawidzą. Wszyscy przez to nienawidzą Izrael" - w ten sposób streścił wypowiedź Trumpa do Netanjahu jeden z rozmówców portalu Axios.
Inne źródło przyznało, że Trump był "wkurzony" i w pewnym momencie krzyknął do Netanjahu: "Co ty k***a robisz?".
Amerykański przywódca ogłosił po rozmowie z Netanjahu zawieszenie broni między Izraelem i Hezbollahem.
Działania zbrojne
A tymczasem Iran wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu, które rozpadły się w czasie lotu albo zostały zestrzelone przez obronę powietrzną - poinformowało Centralne Dowództwo USA w poście na X.
Siły amerykańskie z kolei przeprowadziły ataki na wyspie Keszm - podało dowództwo.
Rynki są już zmęczone
Inwestorzy coraz bardziej niecierpliwią się i czekają na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
"Klienci są już zmęczeni" - powiedział w Bloomberg TV Daan Struyven, mng dir ds. globalnych badań nad rynkami towarowymi w Goldman Sachs Group Inc.
"Mamy trudne środowisko handlowe, w którym nagłówki poruszają cenami surowców w górę i w dół" - dodał.
"Pozycjonowanie na rynkach ropy naftowej jest znacznie bardziej ograniczone" - podkreślił.
Opóźnienie w rozwiązaniu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie budzi poważne obawy, że świat będzie musiał jeszcze bardziej wykorzystywać zgromadzone zapasy ropy, czekając na pełne wznowienie dostaw tego surowca z Zatoki Perskiej.
"Różnice pomiędzy USA a Iranem sugerują, że jakiekolwiek porozumienie, które prowadziłoby do normalizacji przepływów surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu jest nadal bardzo odległe" - ocenił Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Groep NV.
"Ryzyka (dla cen ropy) są przechylone w górę, zwłaszcza w miarę zbliżania się III kwartału, który jest sezonowo czasem mocniejszego popytu na paliwa" - ostrzegł.
Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm.