Gdy rośnie poziom krótkookresowego zewnętrznego zadłużenia w stosunku do zasobności finansowych rezerw państwa, gospodarce zaczyna brakować możliwości przeprowadzenia krajowych pożyczkobiorców przez nagłe kryzysy kredytowe.

Brytyjski tygodnik w swoim rankingu „capital-freeze index” ocenił stopień narażenia na takie przypadki systemów finansowych 26 krajów. Analitycy przeprowadzili analizę czterech czynników, mówiących o stabilności finansowej państw na wypadek nieoczekiwanych finansowych turbulencji. Wśród nich – rachunek bieżący bilansu płatniczego kraju, relacja krótkookresowych zobowiązań w stosunku do krajowych rezerw finansowych, zadłużenie sektora prywatnego oraz otwartość systemu finansowego na kapitał z zewnątrz.

Polska w tym zestawieniu nie wypadła najlepiej. Warszawa trafiła do czołówki krajów o największym deficycie bieżącego bilansu płatniczego. W ubiegłym roku wyniósł on ok. 3,6 proc. PKB. Niemal tyle samo, co w Peru i Chile.

Polacy znaleźli się też w gronie państw, gdzie krótkookresowe zagraniczne zobowiązania są większe od posiadanych rezerw. W przypadku Polski wartość długów jest o 20 proc. większa od poziomu rezerw walutowych i aktywów państwowych funduszy majątkowych.

Z ujętej w rankingu 26-ki krajów, gorzej od Polski pod tym względem wypadły tylko Węgry, Turcja, Ukraina i Wenezuela. Polski system finansowy okazał się także drugim, po Rumunii, najbardziej otwartym systemem, co w długim okresie stwarza duże możliwości rozwoju.

W krótkookresowej perspektywie sprawia jednak, że maleje odporność kraju na nagłe kryzysy kredytowe. Kombinacja tych czynników sprawia, że Polska znalazła się wśród krajów o wysokim stopniu zagrożenia na wypadek nagłego wstrzymania wpływów kapitałowych do gospodarki. Polski system finansowy – podobnie jak egipski – dostał 10kę w 20skalowej skali zagrożeń "The Economist".

Gospodarką najbardziej narażoną na zewnętrzne turbulencje okazała się jednak Turcja, z największym stopniem ryzyka ocenionym na 18 stopni. Na baczności powinni się mieć także Kolumbia, RPA, Argentyna, Brazylia czy Ukraina.

Najbardziej uodpornione na kryzysy kredytowe okazały się natomiast Rosja, posiadające duże rezerwy petrodolarów, a także Chiny, które dysponują największą rezerwą walutową na świecie. 

Zobacz zestawienie "The Economist">>>