Rządowi przysługuje jeszcze odwołanie do Trybunału Sprawiedliwości.
Komisja Europejska, po kontrolach przeprowadzonych w Polsce 7 lat temu uznała, że źle działa system identyfikacji gruntów. Chodziło o komputerowe mapy, tworzone za pomocą zdjęć lotniczych, tych obszarów za które przysługiwały dotacje.
- tłumaczył rzecznik Komisji Europejskiej Roger Waite. Bruksela uznała, że w kilku przypadkach polskie władze były świadome nieprawidłowości, ale je zignorowały i wypłaciły rolnikom pieniądze. Warszawa broniła się, że system kontroli był precyzyjny i wiarygodny, ale sędziowie w Luksemburgu podzielili argumenty Komisji.
Na podobną sprawę, czyli na błędy w kontrolach i uchybieniach przy wykorzystaniu funduszy rolnych, Bruksela zwróciła Polsce uwagę wczoraj i zażądała zwrotu prawie 35 mln euro. Rząd zamierza się od tej decyzji odwołać. Eksperci w Komisji Europejskiej nieoficjalnie przyznają, że rzadko się to zdarza, a jeśli unijne kraje decydują się zaskarżyć decyzje do unijnego sądu, to w większości przypadków przegrywają. W ostatnich latach Grecja wygrała z Brukselą i ta musiała jej wypłacić miliony euro.