Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wyciskanie brukselki". Tak doradcy wyciągają pieniądze z Unii

27 lutego 2013, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flagi Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli
Tak Polacy "wyciskają brukselkę" /Shutterstock
"Wyciskanie brukselki powinno być naszym narodowym sportem" - powiedział kiedyś wicepremier Waldemar Pawlak. Posłuchali go doradcy rolniczy. Wymyślili sposób, jak wyciągać pieniądze z Unii. Sprawą zainteresowało się CBA

Firmy doradcze wymyśliły mechanizm, dzięki któremu Polsce nie przepadną unijne pieniądze na usługi oferowane rolnikom. Balansują jednak na granicy legalności.

Doradca rolniczy może zarobić na usługach świadczonych jednej osobie maksymalnie 6 tys. zł. Żeby otrzymać tę kwotę, musi znaleźć gospodarza, który z własnej kieszeni wyłoży około 2,5 tys. zł. – Rolnicy są przyzwyczajeni do bezpłatnego doradztwa, więc nie chcieli korzystać z ich pomocy. Firmy wpadły więc na pomysł, że podzielą się z nimi pieniędzmi za zrealizowane usługi – ujawnia Tadeusz Szymańczak, przedstawiciel związków branżowych producentów rolnych w Komitecie Monitorującym PROW 2007–2013.

Mechanizm jest prosty. Firma dogaduje się z rolnikiem, że np. dokona oceny zgodności jego gospodarstwa z wymogami UE. Wystawia mu faktury i rachunki, z których wynika, że usługa została zrealizowana, a rolnik poniósł wszystkie wymagane opłaty. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) refunduje 80 proc. kosztów. Doradca dzieli się tą kwotą z rolnikiem, zwracając mu jego wkład własny.

Jak ustalił DGP, niektóre biura doradcze wykazały się jeszcze większą kreatywnością. W Wielkopolsce działa fundacja powiązana rodzinnie z tamtejszymi doradcami, która wypłaca rolnikom pieniądze na pokrycie wkładu własnego. Tylko w ciągu jednego roku udzieliła im dotacji w wysokości 386 tys. zł. Fundacja twierdzi, że utrzymuje się z darowizn od firm i osób prywatnych. Sprawą zainteresowało się jednak pod koniec ub.r. Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przepływ pieniędzy pomiędzy firmami,

- mówi Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło INFOR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj