Unijne pieniądze wyłudzają u nas głównie rolnicy. Czasem nieświadomie -
ujawnia "Rzeczpospolita". Najczęściej zawyżają liczbę posiadanych
hektarów lub fałszują dokumenty, aby uzyskać wyższe dopłaty
bezpośrednie.
"Rzeczpospolita" dotarła do raportu Prokuratury Generalnej w sprawie tego rodzaju przestępstw. - - mówi prokurator Sławomir Piwowarczyk z Prokuratury Generalnej. I wyjaśnia, że 80 proc. dotyczy dopłat do gruntów rolnych.
Mateusz Martyniuk, rzecznik PG, dodaje, że każdego roku do sądów trafia ponad 100 aktów oskarżenia w takich sprawach; większość kończy się wyrokiem skazującym. Najwięcej wniosków składają oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
- mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, który przyczynę rosnącej liczby postępowań upatruje w zbyt skomplikowanych procedurach.
Jednak to nie Polska jest liderem w oszukiwaniu Unii. Gorzej jest we Włoszech, Rumunii i Bułgarii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Powiązane