Konferencję zorganizowała Solidarna Polska, która zaproponowała skorzystanie z Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO) w celu zawieszenia pakietu. Ma on w pełni wejść w życie w państwach UE w 2013 r. Zakłada 20-proc. redukcję emisji gazów cieplarnianych, zwiększenie efektywności wykorzystania energii o 20 proc. oraz zwiększenie wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych do 20 proc. - cele te mają być osiągnięte do roku 2020. Polska ma prawo do bezpłatnych uprawnień do emisji CO2, które jednak stopniowo będą redukowane i od 2020 r. również polskie elektrownie będą musiały kupować wszystkie uprawnienia do emisji na aukcjach.
Zgromadzeni w Katowicach eksperci podkreślali, że wprowadzenie pakietu będzie niezwykle kosztowne, spowoduje duży wzrost cen energii i ograniczy konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jednocześnie zyski, jeśli chodzi o ochronę środowiska, nie będą globalnie tak odczuwalne. Obostrzenia nie obejmą bowiem tak znaczących emitentów, jak Chiny czy Stany Zjednoczone.
- powiedział PAP podczas konferencji prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.
Jak przypomniał, koszty wprowadzenia pakietu dla gospodarki zależą przede wszystkim od tego, jak będą się kształtować ceny pozwoleń na emisję CO2. W tej chwili one są niskie, na poziomie 7-8 euro za tonę, mogą jednak wzrosnąć nawet do 40 euro za tonę. - zaznaczył.
Zdaniem wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Jerzego Buzka Janusza Steinhoffa, Europa powinna się zastanowić nad osłabieniem tempa wprowadzenia niektórych zasad wynikających z pakietu energetyczno-klimatycznego. - powiedział PAP.
- powiedział Janusz Steinhoff.
Zdaniem organizatorów konferencji, najdotkliwiej konsekwencje pakietu odczuje Polska, której energetyka w ponad 90 proc. oparta jest na węglu kamiennym i brunatnym. Według inicjatorów EIO, wprowadzenie zasad pakietu w Polsce może oznaczać likwidację nawet 500 tys. miejsc pracy, głównie w przemyśle energochłonnym.
Europejską Inicjatywę Obywatelską na Rzecz Zawieszenia Pakietu Energetyczno - Klimatycznego UE popierają przedstawiciele różnych partii politycznych i związków zawodowych. Są one reprezentowane w komitecie organizacyjnym EIO, na czele którego stoi Ludwik Dorn. Latem tego roku inicjatywa została zarejestrowana w KE. Obecnie trwa zbieranie podpisów z poparciem dla niej.
Dorn przypomniał w środę, że konieczne jest zebranie minimum miliona podpisów w minimum 7 krajach Unii do 1 listopada przyszłego roku. - ocenił.