Komisja Europejska chce w ten sposób podnieść ich cenę. Jej przeciwnicy mówią, że odbije się to negatywnie na europejskich gospodarkach, w tym polskiej. Warszawa wyliczyła, że straci na tym prawie miliard euro w najbliższych latach.

Decyzja komisji środowiska jest szkodliwa - mówi Polskiemu Radiu europoseł Konrad Szymański. Sztuczne zawyżanie ceny uprawnień do emisji CO2 zmierza do tego, żeby z dnia na dzień podnieść koszty działalności gospodarczej wszystkich przemysłów energochłonnych - papierniczego, stalowego, hut szkła, cementowni, które są w Polsce - podkreśla europoseł.

Jego zdaniem, nie do zaakceptowania jest ręczne sterowanie rynkiem uprawnień do emisji CO2 przez biurokratów.

Nie zmienia się koni w trakcie wyścigu, trzeba wykazać się cierpliwością i poczekać aż odbuduje się europejska gospodarka - dodaje europoseł Bogusław Sonik

W przyszłym tygodniu będzie wiadomo, czy decyzja komisji środowiska będzie ostateczna, czy też wypowiedzą się w tej sprawie jeszcze wszyscy deputowani.

To jest zbyt poważny temat dla przemysłu europejskiego, by decydowała o tym grupka europosłów. Musi wypowiedzieć się cały Parlament Europejski - komentuje europosłanka Jolanta Hibner. Tym bardziej, że deputowani są podzieleni - pod koniec stycznia komisja do spraw przemysłu sprzeciwiła się planom Brukseli.

Głosowanie na sesji plenarnej daje nadzieje przeciwnikom planów Brukseli na ich odrzucenie. Wtedy Parlament Europejski z takim stanowiskiem rozpocznie negocjacje z unijnymi rządami w sprawie czasowego zawieszenia darmowych uprawnień do emisji CO2.