Dziennik Gazeta Prawana logo

Pensje w polskich firmach rosły szybciej niż wydajność

2 maja 2012, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Biuro, zdjęcie ilustracyjne
Pensje w polskich firmach rosły szybciej niż wydajność pracowników/Shutterstock
Firmy dostosowały zatrudnienie do poziomu produkcji i zwiększyły wydajność. Pensje rosły szybciej. W pierwszych trzech miesiącach tego roku wydajność pracy w przemyśle, mierzona produkcją sprzedaną na zatrudnionego, była o 5,4 proc. wyższa niż przed rokiem. W tym czasie płace wzrosły o 6,6 proc. – wynika z danych GUS.

– mówi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP. A według GUS w pierwszym kwartale ubiegłego roku firmy zatrudniające 50 i więcej osób zarobiły na czysto 20 mld zł – o 20 proc. więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Zdaniem Sędzimir prawdopodobny nieduży spadek zysków w tym roku – oficjalnych danych GUS na ten temat jeszcze nie ma – związany był ze wzrostem o 6,6 proc. w pierwszych trzech miesiącach tak zwanych jednostkowych kosztów pracy, gdyż średnie wynagrodzenia wzrosły bardziej niż wydajność pracy. Koszty te liczy się jako relację wynagrodzenia do wydajności pracy – im wskaźnik ten jest niższy, tym lepiej dla kondycji finansowej firmy.

Analitycy są jednak przekonani, że dość duży wzrost płac w pierwszym kwartale, który zwiększył koszty, nie utrzyma się w następnych miesiącach. – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Gwałtowne przyspieszenie w styczniu związane było przede wszystkim z tym, że przedsiębiorstwa wcześniej niż zwykle wypłacały premie i nagrody oraz trzynaste pensje. Ich płatności przesunięto nawet o kilka miesięcy, aby uniknąć skutków podwyżki składki rentowej o 2 pkt proc., która weszła w życie 1 lutego. To racjonalne zachowanie z punku widzenia przedsiębiorstw.

Ponadto od pierwszego stycznia wzrosła płaca minimalna o 8,2 proc., do 1500 zł. To także wpłynęło na przyspieszenie dynamiki płac w przedsiębiorstwach. – uważa Maliszewski. Zdaniem Sędzimir wynagrodzenia w tym roku mogą wzrosnąć w przedsiębiorstwach o 4,2 proc., a więc tylko o 0,2 pkt proc. więcej od inflacji. Dodaje, że podwyżki będą niewielkie, ponieważ nie ma dużej presji pracowników na to, aby pracodawcy zwiększali ich zarobki. To skutek trudnej sytuacji na rynku pracy. Ponadto przedsiębiorstwa ograniczają podwyżki w związku ze spowolnieniem gospodarczym i pogarszająca się koniunkturą na rynkach zagranicznych. – ocenia Sędzimir. Ale utrzyma się dość wysoki, bo wynoszący ok. 5 proc. wzrost wydajności pracy.

– mówi Maliszewski. Potwierdzają to dane GUS. Dzięki temu wydatki przedsiębiorstw zatrudniających 50 i więcej osób związane z zakupem maszyn, urządzeń, narzędzi i samochodów były w całym ubiegłym roku o 16,6 proc. większe niż w roku poprzednim.

Wydajność przyspieszy więc dzięki nowocześniejszym maszynom, ale przez to nie zwiększy się wyraźnie zapotrzebowanie na nowych pracowników. Co ważniejsze, nie powinno być z tego powodu znaczących redukcji zatrudnienia w przedsiębiorstwach. – wyjaśnia Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku.

Wydajność w Polsce będzie jednak nadal dwukrotnie mniejsza niż w starych krajów Unii. Ale nie dlatego, że mniej się staramy, tylko z tego powodu, że firmy nie mają często najnowszych technologii produkcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj