Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy w Polsce patrzą przez różowe okulary

26 marca 2012, 12:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zadowolony mężczyzna w salonie samochodowym
Zadowolony mężczyzna w salonie samochodowym/Shutterstock
Wiosna zapanowała na dobre w polskich firmach. Podczas gdy nastroje w strefie euro są coraz gorsze,  przedsiębiorcy w Polsce patrzą przez różowe okulary. Bieżącej sytuacji wprawdzie nie oceniają dobrze, ale za to całkiem optymistycznie oceniają przyszłość.

W marcu w stosunku do lutego o 0,6 pkt proc. – do minus 35,9 proc., wzrósł wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej – podał GUS. Obrazuje on, jak gospodarstwa domowe oceniają swoją kondycję i przyszłość. Z marcowego badania wynika, że oczekują poprawy sytuacji ekonomicznej, a także sytuacji na rynku pracy. Równocześnie nie są przekonane, czy poprawa ta pozytywnie wpłynie na wzrost ich oszczędności.

Wiosenne nastroje zapanowały także w polskich przedsiębiorstwach. Choć bieżąca sytuacja nadal nie jest oceniana dobrze, to już perspektywy na przyszłość zdecydowanie lepiej. Firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym prognozują większe zamówienia, a przez to także produkcję. Jednak jak podkreślają, ceny wyrobów mogą rosnąć nieco szybciej niż w poprzednich miesiącach.

Spadać za to mają ceny robót budowlanych – tak przynajmniej prognozują sami zainteresowani. Jednocześnie firmy z tego sektora sygnalizują poprawę portfela zamówień i wzrost produkcji. Przedsiębiorstwa zajmujące się handlem detalicznym liczą na wzrost sprzedaży i mają coraz mniejsze problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań finansowych.

Reasumując, informacje płynące z sektora przedsiębiorstw mogą wskazywać na to, że po lutowym ostrym hamowaniu wzrostu produkcji w kolejnych miesiącach powinna ona znowu przyspieszyć.

– uważa Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.

Jednak kluczowym prognostykiem będzie odczyt PMI dla Polski, czyli wskaźnika badającego aktywność gospodarczą przedsiębiorstw. A ten poznamy na początku kwietnia. – mówi Adam Antoniak, ekonomista Pekao SA.

To oznaczałoby, że płyniemy pod prąd europejskich trendów. W strefie euro PMI bowiem spada i to zarówno w przemyśle, jak i usługach. W marcu w stosunku do lutego spadło do – odpowiednio – minus 47,7 pkt i minus 48,7 pkt.

Paradoksalnie to pogorszenie może wpłynąć na wzrost popytu na tańsze polskie towary, co przyczyni się do rozwoju naszych przedsiębiorstw. Najprawdopodobniej właśnie stąd wynika poprawa nastrojów w przemyśle. – uważa Ignacy Morawski. Zaraz jednak dodaje, że mimo to trendowi się nie oprzemy.

– tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj