Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska odporna na problemy strefy euro

3 kwietnia 2012, 06:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wykres z giełdy
Wykres z giełdy/Shutterstock
Gdy strefa euro ma się coraz gorzej, to polska gospodarka radzi sobie całkiem dobrze. Jeden z najważniejszych wskaźników, opisujących polską gospodarkę wzrósł bardziej, niż spodziewali się analitycy.

Indeks PMI HSBC określający koniunkturę w polskim sektorze przemysłowym wyniósł w marcu 50,1 pkt. Był wyższy niż miesiąc wcześniej o 0,1 pkt. Indeks tej wysokości jest neutralny, świadczy o tym, że w przedsiębiorstwach trwa wyczekiwanie na przełom. Powyżej 50 pkt mówi o poprawie ich kondycji i perspektyw, a niższy – o sytuacji przeciwnej.

Ekonomiści spodziewali się w marcu PMI na poziomie 49,65 pkt. – mówi Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP.

Liczba nowych zamówień w marcu faktycznie spadła, ale lekko i tylko z rynku krajowego – wynika z PMI HSBC, co by wskazywało na spowalniającą konsumpcję wewnętrzną. Liczba zamówień eksportowych w stosunku do lutego nie zmieniła się. To nie oznacza, że firmy nie odczują ich spadku w kolejnych miesiącach. Indeks PMI w strefie euro spadł w marcu w stosunku do lutego o 1,3 pkt – do 47,7 pkt. W samych Niemczech jeszcze bardziej – o 1,8 pkt, do 48,4 pkt. A to do strefy euro eksportujemy zdecydowaną większość naszych towarów, z czego tylko do Niemiec ok. 27 proc.

– uważa Adam Antoniak, ekonomista Pekao. Ale przewiduje, że mimo to i tak zaliczymy jeden z najwyższych wzrostów PKB w strefie euro. – prognozuje Radosław Bodys.

W zgodnej opinii ekonomistów w kolejnych kwartałach to spowolnienie ma się pogłębiać. Zdają się wyprzedzać to dane o PMI. Wskazują one na to, że styczniowy wzrost produkcji przemysłowej o 9 proc. r./r. był wyskokiem jednorazowym, spowodowanym łagodną zimą. Luty przyniósł już wyhamowanie – do 4,6 proc.

Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku, uważa, że w marcu jej wzrost mógł wynieść już tylko 3,3 proc. Tym bardziej że najnowsze dane PMI wskazały na brak wzrostu mocy przerobowych w sektorze przemysłowym oraz nieznaczny spadek poziomu zatrudnienia. Nie oznacza to jednak, że w danych za ubiegły miesiąc zobaczymy kolejny raz wzrost bezrobocia. Powinno się ono utrzymać na poziomie zbliżonym do lutego – 13,5 proc. – lub lekko poniżej, bo mimo zwolnień w przemyśle powinniśmy zobaczyć wzrost zatrudnienia przy pracach sezonowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj