Polska jest jednym z największych na świecie producentów i eksporterów mebli, jednak reprezentacja spółek meblowych na warszawskim parkiecie powstaje co najmniej skromna. Po upadku Swarzędza na głównym rynku GPW notowane są tylko dwie firmy meblowe – Paged i Forte. Założycielem tej drugiej, wartej obecnie prawie 280 mln zł, jest Maciej Formanowicz.

Reklama

Jak dziś sam wspomina, nie od razu było wiadomo, że swoją karierę zawodową zwiąże z przemysłem meblowym. Jako nastolatek lubił poezję i wybierał się na studia humanistyczne. Ostatecznie jednak plany te nie doczekały się realizacji, a Formanowicz rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Rolniczej w Poznaniu na Wydziale Technologii Drewna.

Zdobyte wykształcenie pozwoliło mu na znalezienie pierwszej pracy w Wyszkowskiej Fabryce Mebli, gdzie pracował m.in. jako technolog, kierownik działu rozwoju i kierownik laboratorium. Później, w latach 80., kilkakrotnie zmieniał pracę, był m.in. dyrektorem technicznym w firmie Format.

Formanowicz zawsze był związany z produkcją mebli. Doskwierał mu jednak brak swobody w podejmowaniu decyzji, charakterystyczny dla państwowych przedsiębiorstw. A firm prywatnych było jak na lekarstwo. Od lat 70. mogli jednak bez większych przeszkód prowadzić w Polsce biznes Polonusi, których dolary przywożone do kraju skutecznie zachęcały peerelowską bezpiekę do przymykania oka na rozwój prywatnej inicjatywy.

Formanowicz znalazł zatrudnienie w jednym z takich przedsiębiorstw. W 1981 roku dostał posadę dyrektora naczelnego w firmie Haste, założonej przez Stefana Lewandowskiego w Obornikach Śląskich. Późniejszy właściciel Forte deklaruje, że od niego nauczył się biznesu, co pozwoliło mu założyć swoją firmę jeszcze w czasach PRL. Początkowo wytwarzał meble ogrodowe. Produkcja mebli mieszkalnych rozpoczęła się dopiero kilka lat później. Na początku lat 90. za niewielkie pieniądze przejął prywatyzowaną fabrykę mebli w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie do dziś mieści się główna siedziba spółki Forte.

Po przejęciu zakładu w Ostrowi historia spółki potoczyła się bardzo szybko. Jako jedna z pierwszych w Polsce firm meblowych wprowadziła ona do oferty sprzedaż mebli wypoczynkowych oraz kuchni na zamówienie. Sieć sprzedaży rozrosła się do kilkudziesięciu salonów.

Szybki rozwój pozwolił już w 1995 r. wprowadzić Forte na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Sam Formanowicz deklaruje, że do inwestycji giełdowych podchodzi z ostrożnością i nie czuje się giełdowym graczem, a swoją firmę upublicznił, by zdobyć pieniądze na inwestycje bez nadmiernego zadłużania się. Polegały one m.in. na rozszerzeniu bazy produkcyjnej. Dziś Forte ma cztery fabryki w Polsce i zastanawia się nad zakupem kolejnej w Niemczech. Przez kilka lat spółka Formanowicza inwestowała też na Ukrainie i w Rosji, gdzie miała swoje zakłady produkcyjne. W tym roku fabryki zostały jednak sprzedane. Formanowicz twierdził, że dziś bardziej opłacalna od produkcji za Bugiem jest koncentracja wytwarzania mebli w Polsce i ich eksport na Wschód.

Fabryki Forte zaliczane są obecnie do największych producentów mebli w Polsce. W ubiegłym roku zysk netto firmy zamknął się kwotą prawie 30 mln zł. Bieżący rok zapowiada się dużo lepiej. Po I kwartale spółka zanotowała zysk w wysokości ponad 20 mln zł. Dziś walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki Formanowicza ma zdecydować o wypłacie dywidendy za ubiegły rok w wysokości 0,75 zł akcję. Duża część z tych pieniędzy trafi do kieszeni prezesa, który pośrednio kontroluje prawie 30 proc. jej akcji. Biznesmen jest zaliczany do najbogatszych Polaków, wielokrotnie umieszczano go w czołówkach rankingów najzamożniejszych rodaków. Pieniądze lubi wydawać na podróże oraz na polowania, które są jego hobby od lat.