Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogie paliwo dobija polskie firmy

4 kwietnia 2011, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ceny paliw idą w górę - cierpi na tym cała gospodarka. Małe firmy są już na skraju bankructwa i kolejnej fali podwyżek nie wytrzymają. Dlatego łapią się różnych sposobów, by przetrwać... nawet nielegalnych.

Udział kosztów paliwa przy pojedynczym transporcie drewna sięga nawet 50 – 60 proc. "A przy odległości powyżej 200 km to już 80 proc." - żali się Zbigniew Goliński z firmy Kornik ze Świecia. Dodaje, że jeszcze przed podwyżkami paliwo stanowiło 16 – 40 proc. kosztów transportu. Jak wylicza, aby jego firma mogła teraz liczyć na przynajmniej 10-procentowy zysk, stawka dowozu drewna powinna być dwukrotnie wyższa.

Niektóre z firm są już zamykane. "Przy tak wysokich cenach paliwa i ogromnych kosztach eksploatacji samochodów interes stał się nieopłacalny. Dlatego zakończyłem działalność" - mówi nam właściciel firmy transportującej drewno z Człuchowa. Inni radzą sobie na razie jak mogą. Część z nich dolewa do baków olej opałowy, przez co naraża się na kontrolę inspekcji transportu drogowego. Na porządku dziennym jest też przeładowywanie ciężarówek. Zgodnie z przepisami limit wynosi 40 ton. – W ostatnim czasie pewien rekordzista ze Szczecinka przewoził 52 tony – opowiada Goliński.

Transportowcy starają się też protestować. Jednak ponieważ marcowe akcje przewoźników na drogach północnej Polski nie przyniosły skutku, teraz na celownik wzięli odbiorców drewna. Ich zdaniem oferują oni zaniżone stawki za dowóz i wymuszają dostawy ponad dozwolony limit. Kilka dni temu Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego zaapelował do przewoźników, aby od 1 kwietnia wstrzymali dostawy do pięciu dużych odbiorców drewna – firm Mondi ze Świecia, Stora Enso z Ostrołęki, I.P. Kwidzyn, Kronospan ze Szczecinka i zakładu meblarskiego Pfleiderer z Grajewa. W sumie obsługuje je prawie 400 ciężarówek.

Firmy odpierają zarzuty. "Ceny są ustalane rynkowo i każdy przewoźnik sam powinien zdecydować, czy dowóz się opłaca, czy nie" - mówi „DGP” dyrektor firmy Pfleiderer Radosław Wierzbicki. Przyznaje, że otrzymał petycję od przewoźników. "Firma jest otwarta na rozmowy" - mówi. Na razie nie obawia się jednak akcji protestacyjnej. "W razie czego mamy wystarczającą ilość zapasów, aby utrzymać płynność działania".

Dwa największe koncerny, czyli PKN Orlen i Grupa Lotos, podniosły ceny hurtowe paliw. Od soboty za tysiąc litrów benzyny trzeba zapłacić o 30 – 35 zł więcej. To oznacza, że w PKN Orlen litr benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 kosztuje już w hurcie ponad 5 zł brutto. Zdrożały także olej napędowy i olej grzewczy. W tym roku jest to 45. podwyżka cen benzyny i 35. podwyżka cen oleju napędowego. EW

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło INFOR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj