Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotos zaczyna wojnę o portfele kierowców

28 stycznia 2011, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Analityk prognozuje bankructwo Lotosu
Analityk prognozuje bankructwo Lotosu/Inne
Wielka rafineria wypowiada wojnę małym, niezależnym stacjom. Dlatego planuje otworzyć aż 150 nowych placówek i przygotować ciekawe promocje dla klientów

Grupa Lotos zwiększyła swoje moce produkcyjne z 6 do 10,5 mln ton ropy naftowej rocznie i teraz szuka sposobu, by znaleźć odbiorców. Wczoraj spółka zaprezentowała szczegóły strategii handlowej do 2015 roku.

"Chcemy utrzymać 30-proc. udział w hurtowym, dynamicznie rosnącym rynku paliw, zachować pozycję lidera na rynku asfaltów i olejów smarowych oraz zwiększyć udział w segmencie detalicznej sprzedaży paliw z 7 do 10 proc" - mówi Maciej Szozda, wiceprezes ds. handlu w gdańskim koncernie.

Przyznaje, że spółka skoncentruje się na intensywnym rozwoju sieci detalicznej. Dodatkowy 1 proc. w tym rynku GL zamierza zdobyć, poprawiając efektywność sieci i wprowadzając jednolite standardy. Na te działania spółka w tym roku chce wydać 9 mln zł. Pozostałe 2 proc. rynku Lotos zamierza przejąć, rozbudowując sieć zarówno dzięki stacjom własnym, jak i franczyzowym oraz odbierając klientów operatorom niezależnym.

"Po 2012 roku, kiedy wejdą w życie przepisy obligujące do modernizacji zbiorników na stacjach, z rynku może zniknąć nawet połowa z blisko 3 tys. niezależnych obiektów. Każdy z koncernów ma apetyt na tę część rynku" - twierdzi Maciej Szozda.

Jaki sposób ma Lotos na zdobycie klientów tankujących u operatorów niezależnych? – Ich stacje znajdują się głównie w małych miejscowościach. Obiektom premium ciężko będzie przejąć ten rynek. Dlatego zaatakujemy siecią ekonomiczną – zapowiada wiceprezes GL.

Spółka w tym roku zamierza uruchomić pierwsze placówki segmentu ekonomicznego, które będą działać pod nowym logo, powiązanym z Lotosem. Na razie koncern nie zdradza, ile takich obiektów powstanie. Generalnie w ciągu czterech lat liczba stacji GL może wzrosnąć z obecnych 314 do około 460. – W 2015 roku chcemy mieć od 100 do 150 nowych stacji, zarówno premium, jak i ekonomicznych – dowiedzieliśmy się w spółce.

Zwiększone moce produkcyjne gdańskiej rafinerii to również wyzwanie dla Lotosu z punktu widzenia zakontraktowania odpowiedniej ilości surowca. Koncern zamierza więc zaangażować się w trading, czyli międzynarodowy handel ropą. – Kontraktami terminowymi zabezpieczyliśmy niewiele ponad 60 proc. naszych potrzeb. Resztę zamierzamy zdobyć na rynku spotowym – tłumaczy Szozda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj