Dziennik Gazeta Prawana logo

Rybiński: Polskę czeka los Argentyny

17 listopada 2010, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rybiński Nieważny głos ma znacznie
Rybiński Nieważny głos ma znacznie/Inne
Gigantyczny kry, wielki dług publiczny i całkowita klęska systemu emerytalnego - oto co, według profesora Krzysztofa Rybińskiego  czeka nas, jeśli rząd

"W grupie nowych krajów członkowskich Unii Europejskiej - 12 krajów, łącznie z Bułgarią i Rumunią, Polska ma drugi najwyższy dług publiczny. Węgrzy mają 75 procent, a Polska przekracza w tym roku 55 procent. Mamy bardzo wysoki dług publiczny" - tłumaczy na antenie RMF FM Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP. Według niego rząd nie chce jednak powiedzieć ludziom prawdy o zadłużeniu, bo chce wygrać wybory.

"Jesteśmy przedmiotami w grze o wygrane wybory roku 2011. W takiej grze politycy unikają przekazywania prawdziwego komunikatu obywatelom, tylko starają się powiedzieć fajne, przyjemne, gładkie rzeczy, żeby ludzie się dobrze czuli" - komentuje Rybiński. Odrzuca też oskarżenia ministra finansów, że "histeryzuje".

"Minister finansów na moje argumenty, poparte liczbami, na dane ściągnięte ze strony ministerstwa finansów, Narodowego Banku Polskiego, Eurostatu, gdzie pokazuję, że zadłużamy się w takim tempie jak za czasów Edwarda Gierka. Zamiast merytorycznie się do tego odnieść liczbami, Jacek Rostowski wielokrotnie jakieś liczby podawał i się wtedy mylił, to on mówi językiem inwektyw osobistych. Ja na takie inwektywy nie odpowiadam" - twierdzi Rybiński

Według niego nasz dług publiczny już przekroczył próg ostrzegawczy 55 procent, należałoby więc wprowadzić ostre cięcia, które nakazuje prawo. Rybiński uważa jednak, że rząd stosuje "kreatywne budżetowanie i chowa dług pod dywan", więc na razie problemu udaje się uniknąć.

Ekonomista boi się, że w ramach zamiatania pod dywan rząd, jak informował dzisiaj "Dziennik Gazeta Prawna", zniszczy reformę emerytur. "Cały świat traktuje Polskę jako wzór dobrze przeprowadzonej reformy emerytalnej. Teraz ten rząd planuje rozwalenie polskiego systemu emerytalnego i to jest niedobrze" - wyjaśnia.

Może ona jest i dobra, ale ona jest strasznie droga. "To, co trzeba zrobić, to trzeba potanić funkcjonowanie tego systemu, żeby OFE zarabiały wtedy, gdy ludzie zarabiają, żeby akwizycja tyle nie kosztowała. To wszystko chce zrobić Michał Boni w nowym pakiecie ustaw. To jest prawdziwa reforma. Ale jeżeli zabierzemy składki OFE, to będzie tak jak w Argentynie - nacjonalizacja. Zasypiemy dzisiejsze problemy związane z dziurą budżetową pieniędzmi pokolenia naszego i naszych dzieci, bo dla nich już na emerytury wtedy nie starczy" - ostrzega były wiceprezes NBP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj