Złoty wciąż na huśtawce. Jednego dnia zyskuje, po to, by następnego tracić. I tak właśnie jest dzisiaj. Złoty słabnie i to mocno. Za euro trzeba było przed południem zapłacić 4,75 zł, a za franka - 3,24 zł. Szwajcarska waluta nie była tak droga od połowy lutego.
Zły wpływ na kurs złotego mogły mieć wyliczenia banku inwestycyjnego JP Morgan. Wynika z nich, że będzie potrzeba 40 miliardów euro na pokrycie straty banków w naszym regionie. Chodzi to przede wszystkim o tzw. złe długi. Przedstawiciel Komisji Nadzoru Finansowego, nie wykluczył, że podobne kłopoty, choć pewnie w małej skali, mogą dotyczyć również polskich banków.
. "Deprecjacja polskiej waluty, choć mogła być w pewnym stopniu wywołana czynnikami krajowymi, to jednak wynikała przede wszystkim z ponownego pogorszenia nastrojów na globalnych rynkach" - napisali analitycy DM TMS Brokers S.A.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|