W świecie, do którego zmierzamy obrót gospodarczy odbywa się bez gotówki. Przedsiębiorstwa płacą sobie przy użyciu przelewów, z konta na konto. Tak jest wygodniej i bezpieczniej. W gospodarkach dojrzałych i bardziej nastawionych na wolny rynek płatności bezgotówkowe są podstawą funkcjonowania firmy. Jeśli ktoś chce płacić gotówką, nie ufa się mu. Tacy kontrahenci rzadko kiedy są brani pod uwagę. W naszej, polskiej sytuacji nie posiadanie konta bankowego wiąże się najczęściej z próbą ukrywania części rzeczywistych dochodów. Mamy niestety bardzo mocno zakorzenioną nieufność do naszego państwa. Jeśli miałbym jednak porównać obrót gotówkowy do bezgotówkowego w zdrowej gospodarce, to ten drugi jest zdecydowanie lepszy, bo bezpieczniejszy, bardziej przejrzysty i dużo tańszy.
To się zmieniło bardzo mocno. Proszę zwrócić uwagę, że przedsiębiorcy nie chcą regulować zobowiązań wobec pracowników gotówką. Przede wszystkim dlatego, że jest to dla nich uciążliwe i generuje koszty. Prywatnie coraz częściej płacimy kartami. Daleko nam jeszcze do popularności, jaką karty płatnicze cieszą się w gospodarkach bardziej rozwiniętych, ale i tak przyrost ilości kart w społeczeństwie jest duży. Choć trzeba przyznać, że wynika to przede wszystkim z działalności banków, które dają karty do wszystkich kont, bez względu na to, czy klienci są nimi zainteresowani, czy nie. Coraz popularniejsze są konta bankowe z dostępem do internetu. Przecież klienci banków nie wybierają ich, żeby sprawdzać wyłącznie swój stan posiadania, ale przede wszystkim, wykonywać płatności – czyli brać udział w obrocie bezgotówkowym.
Powinniśmy jednak zwrócić uwagę na to, że niemal cała ściana wschodnia posługuje się gotówką. A w dzisiejszych czasach, przy obecnej dostępności i mnogości produktów bankowych obecność gotówki w życiu jest wprost proporcjonalna do przeregulowania gospodarki. Tak silna obecność gotówki w Polsce niestety świadczy o tym, że naszej gospodarce daleko jeszcze do zdrowych zasad.
Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – stanie się tak wówczas, kiedy system podatkowy nie będzie represyjny a podatki będą niewysokie. Proszę spojrzeć na to z tej strony – dzisiaj nasi obywatele po powrocie z Londynu, gdzie przez ostatnie lata ciężko pracowali, odprowadzając legalny podatek w Wielkiej Brytanii, dowiadują się, że będą musieli ten podatek dopłacić. W takiej sytuacji siłą rzeczy nie chcą ujawnić swoich dochodów, a co za tym idzie nie wpłacają pieniędzy do banków, a posługują się gotówką. W skali Europy nie jest to wyłącznie polski problem. Niemcy również do niedawna wywozili pieniądze walizkami do Luksemburga czy Lichtensteinu – krajów, które do niedawna były dla nich pod tym względem bezpieczne – zasilając tamtejszy system bankowy.
Gdy premier Donald Tusk dotrzyma swoich wyborczych zobowiązań, czyli na przykład wprowadzi niski, liniowy podatek, obowiązujący również przedsiębiorców. Na razie podatki w Polsce wzrastają, co zmusza uczestników życia gospodarczego do ukrywania dochodów i prowadzenia działalności w tzw. szarej strefie, gdzie posługują się wyłącznie gotówką. Musimy pamiętać, że ukrywanie dochodów też generuje koszty. Jednak dopóki podatki będą większe niż koszty ukrywania dochodów, gotówka będzie w powszechnym obrocie. Mimo większej wygody, jaką niesie obrót bezgotówkowy.
Dziękuję za rozmowę.