Złoto przebija 5 tys. dolarów. Trzeci rekord w niecały rok

Złoto przekroczyło barierę 5000 USD za uncję. To trzeci historyczny rekord w ciągu niecałych 12 miesięcy – po poziomach 3000 USD w marcu 2025 r. i 4000 USD w październiku 2025 r. Granica, która jeszcze 2–3 lata temu nie śniła się nawet największym entuzjastom kruszcu, właśnie została trwale złamana. Polacy to dostrzegają i coraz częściej inwestują w złoto, co potwierdzają najnowsze badania.

Reklama

To nie jest jednorazowy skok cenowy, tylko efekt długiego, konsekwentnego trendu. Złoto weszło w fazę strukturalnego wzrostu już jesienią 2022 roku, startując z poziomu 1615 USD za uncję.

Od tego momentu każdy kolejny kwartał dokłada nowe czynniki popytowe:

  • od wojny na Ukrainie
  • globalnych ryzyk geopolitycznych,
  • przez zamrażanie dolarowych aktywów, co zmusiło wiele krajów do szukania alternatyw, aż po ostatni rok w wykonaniu Donalda Trumpa, który coraz agresywniej podbija stawkę w geopolitycznej grze, nasilając procesy de-globalizacji, wzajemnych sankcji i walki o surowce – wskazuje Tomasz Gessner, główny analityk Tavex.

Alternatywa dla obligacji

W tym kontekście złoto – mimo że nie generuje odsetek – coraz częściej traktowane jest jako realna alternatywa dla obligacji skarbowych, a nie tylko klasyczna "bezpieczna przystań”. Symboliczna bariera 5000 USD nie jest więc zaskoczeniem, lecz logicznym etapem procesu, który trwa od ponad dwóch lat.

Równolegle zmienia się zachowanie inwestorów indywidualnych. W najnowszym badaniu firmy Tavex złoto wskazało już 16 proc. respondentów jako formę inwestowania oszczędności (wzrost z 13 proc. r/r), co daje mu czwarte miejsce w rankingu aktywów inwestycyjnych – za lokatami, funduszami i giełdą. Co kluczowe, 34 proc. inwestujących w złoto deklaruje, że wybiera je dlatego, że długofalowo zabezpiecza oszczędności, a nie w celach spekulacyjnych.

Nowy rekord złota

Rekord 5000 USD domyka ten obraz. Złoto przestaje być "aktywem kryzysowym”, a zaczyna funkcjonować jako strategiczny element architektury bezpieczeństwa finansowego – zarówno w portfelach prywatnych inwestorów, jak i w politykach banków centralnych. I tak oto dochodzimy do kamienia milowego, jakim jest bariera 5000 USD. Dochodzimy tu świetnie przygotowani, bo z 550 tonami kruszcu w rezerwach Narodowego Banku Polskiego (i apetytem na więcej) – podsumowuje Tomasz Gessner. Nowy rekord to już nie emocja rynku. To zmiana systemowa – dodaje.