Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie bezpiecznie ulokować pieniądze? Oto inwestycyjny hit

13 czerwca 2012, 09:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
złoty złotówka moneta bilon
Ziemia najlepszą lokatą/Shutterstock
Gwałtowny wzrost ceny gruntów rolnych. W ciągu I kwartału tego roku podskoczyła aż o 22 proc. Najwięcej w okolicach wielkich miast. Dla inwestorów to bezpieczna lokata kapitału

W czasach gdy ceny mieszkań i domów spadają, a deweloperzy wstrzymują inwestycje, rekordy biją ceny ziemi rolnej. Przeciętnie hektar w obrocie prywatnym kosztuje już 24,8 tys zł, o 4,2 tys. wiecej niż w grudniu. To największy wzrost od końca 2004 roku, od kiedy takie dane są gromadzone. O tym, jak imponujący to wynik, mogą świadczyć średnie kwartalne zmiany ich cen z ostatnich siedmiu lat. Wtedy ziemia drożała średnio o 4,2 proc.

Według specjalistów jedną z przyczyn tak dużej zwyżki jest zainteresowanie gruntami rolnymi wśród inwestorów, którzy szukają sposobu na korzystne ulokowanie pieniędzy. – mówi Radosław Brodaczewski, doradca do spraw nieruchomości w Lion’s House, który specjalizuje się w transakcjach na rynku gruntów.

Rynek ziemi rolnej przyciąga ludzi, którzy nie chcą ryzykować, inwestując na giełdzie, w waluty lub na innych rynkach nieruchomości, np. mieszkaniowym. Inwestorzy nie kupują ziemi, aby ją uprawiać, ale aby na niej zarobić. Koncentrują się więc głównie na działkach w okolicach dużych miast. – wskazuje Radosław Brodaczewski.

To, że zakup ziemi rolnej jest traktowany jako wieloletnia lokata kapitału, potwierdza Bogusław Jęcek z łódzkiej firmy Ekspres Nieruchomości. W tym regionie ludzie kupują ją głównie po to, aby sprzedać po przekształceniu na działki budowlane.

Czy ponad 20-proc. wzrost cen ziemi rolnej w ciągu zaledwie trzech miesięcy nie jest zapowiedzią kolejnej spekulacyjnej bańki? Specjaliści na razie uspokajają. – mówi doradca z Lion’s House. Wskazuje, że zwykle powoduje ją nadmierna podaż kapitału, tymczasem na zakup ziemi rolnej kredytów udzielają nieliczne banki. Na dodatek ograniczenia w zakupie ziemi obejmują obcokrajowców. Ograniczone są też sama jej podaż i możliwość przeprowadzania transakcji. Rozmówcy DGP wskazują bowiem, że posiadanie ziemi przynosi dodatkowe profity w postaci dopłat unijnych i przez rolników traktowane jest jako swoista renta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj