– Złoty słabnie, bo światowi inwestorzy wycofują się z ryzykownych inwestycji w akcje i waluty gospodarek wschodzących, do których należy Polska, szukając schronienia w walucie szwajcarskiej – tłumaczy Marek Nienałtowski, główny analityk Domu Kredytowego Notus.

Reklama

To, jak dalej będzie zachowywał się kurs franka, zależy od jutrzejszej decyzji szwajcarskiego banku narodowego, który wypowie się na temat stóp procentowych w tym kraju. A te są bardzo niskie, co może skłaniać do ich podwyższenia w okresie długoterminowym. – Z drugiej strony Szwajcaria żyje z eksportu, dlatego należy wnioskować, że do podwyżki stóp ostatecznie nie dojdzie – uważa Nienałtowski.

Wzrost kursu franka w opinii ekspertów nie ma negatywnego wpływu na polską gospodarkę. Nie tracą też konsumenci. Podczas gdy od 2008 r. kurs franka wzrósł o 1 zł, oprocentowanie tej waluty spadło. To powoduje, że osobom mającym kredyt w wysokości 200 tys. zł rata na przestrzeni tego czasu wzrosła tylko o 40 zł, do 1010 zł.