Stres w miejscu pracy nie jest wyłącznie problemem jednostki, ale – z racji skutków, jakie wywołuje – staje się problemem całej organizacji. Na całym świecie firmy ponoszą znaczące koszty finansowe wynikające właśnie z konsekwencji nadmiernego psychicznego obciążenia pracowników. Z jednej strony są związane z ich absencją, zastępstwami, zwolnieniami oraz koniecznością nowej organizacji pracy na czas nieobecności pracownika. Z drugiej strony są to trudne do zmierzenia, ale niewątpliwie istotne koszty wynikające z błędów popełnianych przy wykonywanych zadaniach, a także obniżonej efektywności pracy i niższej motywacji personelu.

Z punktu widzenia pracownika, długotrwały stres jest szkodliwy zarówno w wymiarze fizycznym, jak i psychicznym i bezpośrednio przekłada się na jego zdrowie.

Gdzie rodzi się stres?

Choć niektóre zawody z definicji wiążą się ze stresem – dotyczy to np. prac wykonywanych w warunkach zagrożenia zdrowia i życia – to także praca na posadzie bibliotekarza w wiejskim ośrodku kultury może okazać się stresująca. Charakter wykonywanej pracy jest bowiem tylko jednym z czynników, który może powodować stres. O ile przyczyna stresu, jakiemu poddawany jest policjant wybierający się na akcję lub strażak gaszący pożar, jest oczywista, o tyle warto szerzej opisać inne elementy, które mogą powodować jego powstawanie w miejscu pracy. Można je uszeregować w następujące kategorie:

- związane z organizacją pracy,

- związane ze stabilnością miejsca pracy,

- związane ze stosunkami interpersonalnymi,

- związane z otoczeniem i miejscem pracy.

Do czynników stresogennych, których przyczyna leży w samej organizacji pracy, zalicza się m.in. niedokładnie sprecyzowany zakres obowiązków. Pracownik, który nie ma pewności, co dokładnie należy do jego zadań, nie wie też, w jaki sposób będzie oceniona jego praca. Możliwość różnej interpretacji np. przez zwierzchników kwestii, czy faktycznie wykonywane zadania wpisują się w zakres obowiązków czy nie, powoduje niepewność i – co za tym idzie – przyczynia się do powstawania stresu. Jest on tym większy, im więcej jest osób nadzorujących pracę jednej osoby. Liczebność przełożonych, co niekiedy zdarza się w złożonych strukturach organizacyjnych, może również prowadzić do utrudnień w komunikacji, a w rezultacie do wydawania pracownikowi sprzecznych poleceń.

Stresogennym czynnikiem z tej grupy jest brak wpływu na decyzje podejmowane w obszarze, którym zajmuje się dana osoba. Poczucie bezsilności i podejmowanie decyzji ponad głową pracownika, powoduje narastającą frustrację i napięcie, które przekładają się potem na sposób wywiązywania się z zdań. Podobnie stresogenny efekt ma brak perspektyw i ścieżki awansu, tzw. „szklany sufit”, czy zaburzone relacje pomiędzy wykonywaną pracą a otrzymywanym za nią wynagrodzeniem.

Czynnikami powodującymi napięcie jest poziom stabilności miejsca pracy i konkretnego stanowiska. To, że firma jest zagrożona zwolnieniami grupowymi lub poddawana zmianom strukturalnym, które mogą prowadzić do likwidacji niektórych stanowisk, z pewnością nie pozostanie bez wpływu na atmosferę w miejscu pracy. Ten ostatni czynnik występuje zwłaszcza w firmach przechodzących restrukturyzację, drastyczne cięcia kosztów lub zmiany technologiczne, na które nie jest przygotowana np. starsza wiekowo część załogi.

Podobnym działaniom stresogennym poddawane są także osoby, które pracują w miejscu, gdzie stałym elementem organizacji jest rotacja pracowników. Brak stabilności i niepewność jutra to jeden z najpoważniejszych czynników przyczyniających się do powstawania stresu w pracy.

Niebagatelną rolę, jeśli chodzi o powstawanie lub eliminację stresu, odgrywają relacje interpersonalne. Odnosi się to zarówno do relacji szef – podwładny, jak i relacji pomiędzy samymi pracownikami. Oczywiście idealną sytuacją przyczyniającą się do eliminacji stresu jest zgranie zespołu i stosunkowo łatwy kontakt z bezpośrednim przełożonym. Zasadniczą rolę w tym wypadku odgrywa właściwy dobór pracowników jeszcze na etapie rekrutacji. W zintegrowanym zespole o wiele trudniej o sytuacje kryzysowe na tle personalnym takie jak np. znęcanie się, dyskryminowanie współpracowników czy mobbing. Stres, którego źródłem są stosunki interpersonalne, powstaje także tam, gdzie nie ma wewnętrznych procedur pracowniczych lub gdzie możliwe jest ich dowolne interpretowanie, oraz tam, gdzie występuje duża konkurencja pomiędzy pracownikami, czyli po prostu „wyścig szczurów”

Na stres w pracy wpływa również miejsce, gdzie wykonujemy swoje obowiązki, a także jego otoczenie. Kto z nas nie czuł poirytowania, gdy przyszło mu pracować w hałasie lub w zatłoczonym miejscu? Oczywiście część osób posiada umiejętność skupienia się w każdych warunkach, jednak większość z nas ma w takich sytuacjach problemy z koncentracją, co z kolei wpływa na jakość i czas wykonywanych obowiązków. Równie ważna jest atmosfera w miejscu pracy – jednak w tym wypadku rozumiana dosłownie jako jakość powietrza i stopień jego natlenienia. Eliminacji stresu służy także zachowanie zasad ergonomii. Jak się o tym przekonać? Wystarczy spróbować przepracować jeden dzień przy zbyt wysokim biurku i na niestabilnym krześle.

Wszystkie te elementy wywołują u pracownika wzmożony niepokój i rozdrażnienie, trudności w skupieniu nad wykonywanym zdaniem. Niewątpliwie jedyną pracą, którą można wykonywać w takich warunkach, może być praca wyłącznie odtwórcza. Ponadto na stres w pracy mogą wpływać zdarzenia osobiste, np. rozwód, śmierć bliskiej osoby czy też trudności wychowawcze z dziećmi.

Czynników stresogennych jest bardzo dużo, ale nie muszą one powodować od razu katastrof. Mogą być jedynie drobnymi sytuacjami rodzącymi frustrację. Ale właśnie te drobne, lecz nieprzerwane kłopoty wpływają bardziej destruktywnie niż totalne zmiany