Niskie bezrobocie to za mało. Wykluczonych przybywa. A to z kolei przekłada się na poparcie dla skrajnej prawicy

| Aktualizacja:

Liczba osób bez pracy spada. Ale przybywa tych zagrożonych wykluczeniem społecznym i nędzą.

wróć do artykułu
  • ~krytyk
    (2018-09-11 08:52)
    Firmy mają problem ? ? ?...Jak za rządów pełowców było olbrzymie bezrobocie , to " firmy " , wykorzystywały najtańszą siłę roboczą w całej UE..miesiącami nie wypłacały pensji , i straszono - NIE PODOBA SIĘ ? TO WON ! .. kij ma dwa końce - Porządne firmy nie mają takich problemów
  • ~guest
    (2018-09-11 10:00)
    co ma wspólnego populizm z prawicą? co ma wspólnego niepewna systuacja i nędza i wykluczenie z prawicą? Przecież to cechy elektoratu socjalistów. Tylko socjaliści wierzą, że państwo im coś da...
  • ~prezes
    (2018-09-11 09:52)
    blad tkwi w systemie-jezeli panstwo nie zgadzaloby sie na umowy smieciowe to wiekszosc pracownikow mialaby prace na etat,bo ktos okreslona prace musi wykonac.Firmy sa sprytne i szukaja oszczednosci gdzie sie da-no,to jak sie da to tak robia.Gdyby sie nie dalo to blyby zmuszone dzialac inaczej.To zjawisko ogromnie sie rozwinelo w RFN,gdzie kiedys takich problemow w ogole nie bylo.Doprpwadza to do totalnego zbiednienia ludzi po 50 tce,ktorzy maja ok.10 do 15 lat tylko umowy smieciowe,groszowe wplaty na ZUS i potem naja tak malo emeyrytury,ze nie moga zaplacic za wlasne mieszkanie i kupic cos do jedzenia.Sa to tkzw."nowi biedni",ktorzy rzeczywiscie czesto popieraja AFD,bo uwazaja,ze uchodzcom sie wszystko nalezy bez pracy,a dla nich,normalnych obywateli,ktorzy pracowali clae zycie,jets bieda i wynoszenie sie z mieszkan,gdzie nie maja na czynsz.Inaczej niz w Polsce,gdzie prawie kazdy emeryt ma mieszkanie na wlasnosc lub dom,w RFN mieszka ok.60% ludnosci w wynajmowanych mieszkaniach,a czynsze ostatnio ogromnie rosna i w duzych miastach stracily relacje do zarobkow,czasem siegaja nawet 2 tys euro z oplatami,a 1500 euro bez oplat.
  • ~Kielczanin
    (2018-09-11 11:32)
    Ciekawe, że lumpenproletariat i "strukturalnie bezrobotni" (absolwenci filozofii, socjologii, dziennikarstwa) zawsze stanowiący fundament ruchów skrajnie lewicowych (w tym komunizmu i anarchizmu) nagle rzekomo popierają AfD. Kolejna próba wmówienia ludziom, że popierający AfD to ciemna masa, ni dająca sobie rady w rzeczywistości, odreagowująca frustracje itp.

Może zainteresować Cię też: