W ciągu nadchodzących dwóch lat istnieje 33-procentowe ryzyko, że obecna ocena (A+, piąta z kolei najwyższa) zostanie obniżona. Powodem sceptycyzmu analityków są przede wszystkim niskie perspektywy wzrostu trzeciej co do wielkości gospodarki strefy euro. Zdaniem włoskiego rządu w tym roku kraj będzie się rozwijał zaledwie w tempie 1,1 proc., zaś w przyszłym – 1,3 proc. To ogranicza szanse Włoch na zwiększenie na tyle dochodów fiskalnych, aby skutecznie ograniczyć dług państwa (120 proc. PKB). Dziś, poza Grecją i Irlandią, żaden kraj Unii nie ma proporcjonalnie tak dużych zobowiązań.

Zdaniem Standard & Poor’s rząd pod kierunkiem Silvia Berlusconiego stracił determinację do przeprowadzenia bolesnych reform, które pozwoliłyby na zdynamizowanie gospodarki. – Zmiana oceny S&P nie oznacza, że Włochy są już w sytuacji Grecji czy Portugalii. Ale jest to ostrzeżenie, że jeśli rząd nie podejmie stanowczych kroków, to kraj znajdzie się na równi pochyłej – powiedział agencji Bloomberga Nicola Borri, ekonomista z Luiss University w Rzymie.

Aby zapobiec ewentualnej panice, jeszcze w weekend ministerstwo skarbu wydało oświadczenie, w którym zapowiada zmianę dotychczasowej polityki. W szczególności rząd Berlusconiego miałby doprowadzić do całkowitego zlikwidowania deficytu budżetowego do 2014 r.

Polska i Włochy w jednej grupie ocen

Standard & Poor’s przyznaje noty od AAA do D. Najwyższy rating (AAA) mają „stabilni i wiarygodni” wierzyciele, jak Niemcy, Francja czy Holandia. Włochy (A+) i Polska (A-) są w transzy niższej – „wierzyciele wiarygodni, których stabilność mogą osłabić negatywne czynniki ekonomiczne”. Grupa B to obligacje za mało wiarygodne, by w nie inwestować (junk bonds, obligacje śmieci). To tzw. mierni wierzyciele, którzy „w danym momencie są zadowalający” (to nota BBB, m.in. Węgry) lub „są podatni na zmiany warunków gospodarczych” (nota BB, np. Grecja). B otrzymują kraje, których kondycja finansowa „niezwykle szybko się zmienia” (np. Argentyna). Noty C S&P przyznaje obligacjom, które są „niezwykle wrażliwe” i „mają charakter spekulatywny”, zaś D mają państwa, które „już zbankrutowały niedawno i które nadal nie będą wywiązywały się z zobowiązań”.