Nowe regulacje zostały przygotowane przez Związek Banków Polskich i Polską Izbę Ubezpieczeń. Banki zaakceptowały je w styczniu i teraz mają pół roku na przygotowanie się do ich wprowadzenia. Rekomendacja zacznie działać od 1 lipca.

– Zgodnie z nią koszty składek czterech podstawowych ubezpieczeń kredytów hipotecznych: pomostowych, niskiego wkładu, utraty wartości nieruchomości i tytułu prawnego będą pokrywały same banki, a nie klienci. Bo to banki, a nie kredytobiorcy są beneficjentami tych ubezpieczeń – tłumaczy Norbert Jeziolowicz, dyrektor ZBP. I dodaje, że przyjmując tę regulację kierowali się chęcią urgulowania rynku i zadowolenia klientów, którzy często skarżyli się na takie praktyki.

Do tej pory banki zwykle przerzucały na klientów koszty przynajmniej trzech z wymienionych zabezpieczeń. To kredytobiorca opłacał ubezpieczenie pomostowe za okres od wypłaty pierwszej raty kredytu do dnia uprawomocnienia się wpisu hipoteki na rzecz banku w księdze wieczystej. Wykupywał również ubezpieczenie braku lub niskiego wkładu własnego do czasu, aż spłaci 20 proc. wartości nieruchomości. Obciążany był także ubezpieczeniem od utraty wartości nieruchomości. Teraz nadal będzie mógł płacić za takie zabezpieczenia, jeśli je sam wykupi, ale wówczas to on, a nie bank będzie ich beneficjentem.

Zgodnie z nową rekomendacją banki będą musiały w jasny sposób informować klientów o ubezpieczeniach i ich zakresie oraz okresie, na jaki zostały zawarte. Norbert Jeziolowicz przekonuje, że choć rekomendacja nie została wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego, banki będą miały obowiązek jej przestrzegania. W razie nieprawidłowości klient będzie mógł zgłosić sprawę do arbitra bankowego działającego przy ZBP.

Pierwszą rekomendację dobrych praktyk Bancassurance ZBP wydał w 2009 r. Dotyczyła ubezpieczeń grupowych do produktów bankowych sprzedawanych razem z kredytami (np. razem z kartą kredytową sprzedawano klientom ubezpieczenie na wypadek utraty pracy).

Rekomendacja ta nakazuje instytucjom finansowym, aby w sytuacji gdy klient uiścił ubezpieczenie za cały rok, ale po kilku miesiącach z niego zrezygnował, zwracały nadpłatę.

Okazało się, że banki zastosowały się do zaleceń. Po roku obowiązywania ZBP zrobił analizę skarg wpływających do Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego: liczba uzasadnionych roszczeń, zawiązanych z ubezpieczeniami grupowymi, spadła niemal do zera.