Wystarczy założyć dwa konta osobiste - jedno rozliczane w złotych, drugie w walucie obcej - opisuje sprawę "Gazeta Wyborcza".

Reklama

Najmniejszą jednostką pieniądza, którą bank może zaksięgować na koncie walutowym, jest odpowiednik naszego jednego grosza - czyli jeden cent, eurocent czy pens. Klienci hurtowo wysyłali jednogroszowe przelewy na konta walutowe, gdzie każdy grosik był zaokrąglany np. do jednego eurocenta. Zarobek: 3 gr na każdym przelewie.

Według dziennika, wysłano ogromną liczbę takich przelewów. "Kilka tygodni temu ktoś wysłał nam hurtem 70 tys. przelewów. System błyskawicznie padł, bo nie był w stanie tego przetworzyć" - mówi rzecznik jednego z banków.

Zdaniem głównego prawnika Związku Banków Polskich, to nielegalne operacje.

"Z całą pewnością to działalność spekulacyjna, bo tego typu transakcje nie mają żadnego rzeczywistego celu poza czystym spekulowaniem. Nie jest to niezgodne z prawem, ale banki mogą z powodzeniem blokować tego typu działalność" - ocenia w "Gazecie Wyborczej" mecenas Jerzy Bańka.

Jego słowa potwierdza reakcja niektórych banków, które już uniemożliwiły tego typu działalność.