Włosi zabiorą nam pandę z Tychów
Fiat panda sprzedaje się jak świeże bułeczki, dlatego Włosi chcą nam zabrać produkcję tego auta. Szef Fiata chce przenieść produkcję nowej wersji samochodu do fabryki koło Neapolu. To wszystko przez włoski rząd, który chce ratować gospodarkę kosztem najlepszych zakładów Fiata w Europie - fabryki w Tychach.
- Włoska prasa znów zabiera nam Fiata
- Największe hity i kity na czterech kołach
- Pół miliona aut z Polski podbija świat
- Samochody tańsze o 20 tysięcy złotych
- Niemcy pożądają samochodów znad Wisły
- Największe hity i złom wśród aut używanych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzja w sprawie pandy zapadnie lada chwila. Dzisiaj nad jej losem będzie debatował włoski rząd, który w sprawie europejskich inwestycji Fiata ma zamiar przepytać Sergio Marchionne, szefa koncernu. Na wieści z Rzymu z niepokojem czekają Tychy, w których produkowana jest panda. Polska fabryka koncernu to perła w koronie Fiata – w zeszłym roku z jej taśm wyjechało prawie 300 tys. aut. Żadna z fabryk włoskiej grupy nie ma tak znakomitych rezultatów.
Jednak to prawdopodobnie nie wystarczy, by panda została w Tychach. Już kilka miesięcy temu Sergio Marchionne mówił, że rozważa ulokowanie produkcji pandy trzeciej generacji we włoskiej fabryce Pomigliano d’Arco niedaleko Neapolu.
Eksperci obliczają, że przeniesienie produkcji pandy będzie kosztować koncern od 300 do 400 mln euro. Stracą też Tychy. I nawet jeżeli tyski zakład otrzyma w spadku po zlikwidowanej fabryce na Sycylii nowy model lancii ypsilon, to wiadomo na pewno, że nie będzie on w stanie zrekompensować tak dużego ubytku produkcji.
Więcej informacji: Produkcja trzeciej generacji fiata pandy trafi prawdopodobnie do Włoch
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!