Łatwiej za to było zadłużać się firmom, ale tylko na krótkie okresy, gdyż tu z kolei instytucje finansowe rozluźniły kryteria – wynika z ankiety przeprowadzonej przez NBP. Jednak w drugiej połowie roku banki na pewno zaostrzą jeszcze zasady przyznawania kredytów – zarówno gospodarstwom domowym, jak i przedsiębiorstwom – twierdzą eksperci. Będzie to rezultatem pogarszania się sytuacji gospodarczej i spodziewanego regresu na rynku pracy.

W drugim kwartale tego roku około 45 proc. banków obniżyło marżę dla przedsiębiorstw – to największy odsetek w historii badań prowadzonych przez NBP. Równocześnie piąty kwartał z rzędu instytucje finansowe wskazują obniżenie marży jako najważniejszą zmianę udzielania kredytów dla firm.

– To, co najbardziej zaskakujące i niepokojące zarazem, to fakt, że banki łagodzą warunki przyznawania kredytów firmom tylko w przypadku finansowania krótkoterminowego, gdy w pierwszym kwartale łagodziły zasady udzielania kredytów długoterminowych. Świadczy to o tym, że już w drugim kwartale instytucje finansowe zaczęły mieć wątpliwości co do przyszłej kondycji przedsiębiorstw – mówi Halina Kochalska, analityk Open Finance.

Jak wynika z ankiety NBP, około jednej trzeciej banków podejmuje decyzje o złagodzeniu warunków jedynie pod wpływem presji konkurencyjnej, a nie analiz dotyczących kondycji przedsiębiorstw i spadku ryzyka ich finansowania. Równocześnie w trzecim kwartale bankowcy spodziewali się także łagodzenia zasad finansowania firm. – Należy podkreślić, że ankieta przeprowadzona była w lipcu, czyli jeszcze przed zawirowaniami na rynku walutowym i kapitałowym, a także przed publikacją danych z gospodarki. W sierpniu odpowiedzi mogłyby już wyglądać inaczej. Sądzę, że w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać zacieśnienia polityki kredytowej, i to zarówno dla przedsiębiorstw, jak i klientów indywidualnych – mówi Kochalska. Jej zdaniem w pierwszej kolejności banki usztywnią kryteria przyznawania klientom indywidualnym kredytów hipotecznych w walutach.


Już cztery banki – Polbank EFG, Alior oraz mBank i MultiBank (marki detaliczne BRE) – zrezygnowały z udzielania kredytów we frankach szwajcarskich. Tłumaczą to tym, że zainteresowanie ofertą było marginalne. Nie dodają, że wynikało to z bardzo ostrych kryteriów i wysokich, czyli nieatrakcyjnych, marż. Teraz eksperci nie wykluczają, że zacieśnieniu ulegnie udzielanie kredytów w euro, które w ubiegłym roku zaczęły przejmować rolę kredytów we franku. To po złotych właśnie w europejskiej walucie Polacy zadłużają się najchętniej na cele mieszkaniowe.

Już w drugim kwartale jedna trzecia instytucji finansowych zaostrzyła kryteria udzielania kredytów hipotecznych – głównie zdolności finansowej. Za to połowa deklaruje obniżenie marży, co – jak w przypadku kredytów dla firm – związane jest z presją konkurencyjną.

Co trzeci bank przyznaje, że wzrosło zainteresowanie finansowaniem zakupu mieszkań. I choć 35 proc. ankietowanych twierdzi, że w trzecim kwartale popyt nadal rośnie, to równocześnie co piąty twierdzi, że o kredyt hipoteczny będzie coraz trudniej.