Dziennik Gazeta Prawana logo

Cięcie spreadów nic nie da. Banki znajdą sposób na obejście

14 lipca 2011, 06:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cięcie spreadów nic nie da. Banki znajdą sposób na obejście
Shutterstock
Projekt ustawy mającej zmniejszyć koszty obsługi kredytów walutowych jest zbyt ogólny. Banki znajdą sposoby na obejście przepisów. Wprowadzą dodatkowe opłaty i prowizje, którymi odbiją sobie poniesione straty. Już nad tym pracują.

Forsowany przez PO i PSL projekt ustawy antyspreadowej jest dziurawy – uważają analitycy. Przestrzegają: jeśli ma ona ograniczyć sięgające nawet 14 proc. spready i ułatwiać klientom spłatę kredytów hipotecznych w walutach, musi być uzupełniona.

Przypomnijmy, według pomysłu PO i PSL banki nie będą mogły pobierać dodatkowych opłat od klientów, którzy zdecydują się na samodzielny zakup waluty i spłacenie raty pożyczki, co zwykle jest tańsze niż spłata po kursie bankowym. Eksperci jednak mają wątpliwości, czy kredytobiorcy wyjdą na tym lepiej. Problem w tym, że nowe przepisy są sformułowane bardzo ogólnie i nie jest jasne, co stanowi dodatkową opłatę, a co nie. A to otwiera furtkę bankom do rekompensowania sobie spreadowych strat. – W ustawie powinien być zapis, że zarówno kupowanie walut w bankach jak i wpłacanie rat w oddziałach i przelewy internetowe z tytułu kredytu są bezpłatne – mówi Halina Kochalska, analityk Open Finance. Powinna ona gwarantować też bezpłatne prowadzenie kont walutowych, z których spłaca się kredyt.

O zastępowaniu spreadów innymi opłatami nieoficjalnie mówią sami bankowcy. Przyznają, że jeśli przepisy wejdą w życie, to poszukają możliwości zarabiania na przewalutowaniu kredytów, na ich wcześniejszej spłacie oraz na innych produktach.

Autorzy ustawy zapewniają jednak, że nie ma takiego niebezpieczeństwa, a przepisy są wystarczająco precyzyjne. I samo ich istnienie doprowadzi do spadku spreadów. – Groźba, że klient przyniesie gotówkę i trzeba go będzie obsłużyć w kasie, ponosząc dodatkowe koszty, wystarczy, aby banki je obniżyły – uważa Sławomir Neumann z PO. Pytany, co się stanie, jeśli bank za wpłatę zażyczy sobie dodatkowej opłaty, odpowiada, że nie będzie takiej możliwości. – Od wpłat z tytułu spłaty kredytu nie będzie można pobierać prowizji – uważa.

Wiesław Rygiel z PSL nie wyklucza jednak, że ustawę trzeba będzie doprecyzować. Ale zastrzega, że ogólny przepis o zakazie pobierania dodatkowych opłat powinien wystarczyć. – Gdybyśmy wymieniając je wszystkie w ustawie, coś przeoczyli, wtedy powstałby prawdziwy problem, bo banki wykorzystałyby tę lukę – tłumaczy.

To niejedyny problem z ustawą. Ostro protestuje przeciw niej Związek Banków Polskich. – W świat nie może iść opinia o Polsce, że u nas prawo działa wstecz i naruszona jest swoboda zawierania umów – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. I dodaje, że banki udzielały kredytów przy kalkulacji określonego poziomu ich dochodowości.

Szykuje się więc ostry protest banków i gorąca debata w Sejmie. Pierwsza odsłona już jutro – specjalna podkomisja po raz pierwszy zajmie się projektem PO i PSL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj