Dziennik Gazeta Prawana logo

Długość zwolnienia lekarskiego w 2023. Znamy średnią

14 maja 2024, 12:04
[aktualizacja 14 maja 2024, 12:07]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Choroba, pracownik, l4, praca
Długość zwolnienia lekarskiego w 2023. Znamy średnią/ShutterStock
Sprawdź ile wynosiło pojedyncze średnie zwolnienie lekarskie w 2023 r.

14 maja, we wtorek rozpoczął się VIII Kongresu Patient Empowerment. Wśród prelegentów obecny był m.in. prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk.

Szef ZUS poinformował, że wydatki na zasiłki chorobowe w 2023 r. wyniosły 27 mld zł. Z czego 11 mld zł to wydatki pracodawców, a 16 mld zł to wydatki funduszu chorobowego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. 

Długość zwolnienia

Przekazał także ile trwało średnio pojedyncze zwolnienie. W 2023 r. pojedyncze zwolnienie lekarskie średnio trwało 11 dni. To jest ogromny ubytek ludzi na rynku pracy - skomentował Derdziuk. Przypomniał także, że ZUS prowadzi coraz bardziej zaawansowaną analitykę w zakresie kontroli zwolnień lekarskich. 

Prezes ZUS zwrócił także uwagę na to, że przeciętne życie wydłużyło się o 7-8 lat w zależności od płci w ciągu ostatnich 30 lat. Wskazał także, że liczba rencistów zmalała. Pamiętam jeszcze z poprzedniej mojej aktywności, było 1 mln rencistów, dzisiaj jest 530 tys. rencistów. Dodał, że wpływ ma na to także demografia. Żyjemy dłużej, ale w zdrowiu - powiedział Derdziuk. Dodał, że on sam patrzy na to optymistycznie. Oczywiście z punktu widzenia prezesa ZUSu, to jest więcej emerytów, ale po to działa państwo, żeby się rozwijała ta wartość społeczna - powiedział.

Co można zrobić

Zdaniem Derdziuka ważna jest kwestia zdolności ludzi do pracy. Bardzo ważnym komponentem kolejnego funduszu ubezpieczeń społecznych jest rehabilitacja. To jest 1,5 mln ludzi rehabilitowanych - powiedział. Podkreślił, że są to bardzo duże wydatki, a ZUS nie ma własnych zasobów. Dodał, że kolejne choroby zostały objęte programami rehabilitacyjnymi.

Współpraca z ministerstwem

Zapytany podczas debaty o współpracę z ministerstwem zdrowia, wskazał na pewien potencjał. Przypomniał, że na chwilę obecną wszyscy lekarze korzystają z certyfikatu ZUS do podpisywania e-zwolnień, e-recept oraz e-recept. Dodał, że ZUS posiada bardzo dużo danych. "Marzyłbym o tym, żeby te dane dotyczące absenteizmu, prezenteizmu, zachorowań, skutków ekonomicznych, społecznych poszczególnych schorzeń były przesłanką do kreowania programów profilaktycznych. "My najczęściej zajmujemy się skutkiem stanu zdrowia pacjenta" - dodał. Zaznaczył, że ZUS chce współpracować z ministerstwem zdrowia w zakresie analizy danych i w zakresie skuteczności rehabilitacji. 

Problem w orzecznictwie lekarskim

Prezes ZUS wskazał także jeden poważny problem w orzecznictwie lekarskim. Kluczowym elementem w orzecznictwie lekarskim jest lekarz. Jest jego bardzo duży niedobór i z tym się borykamy - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj