Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdź, ile zarabia elita finansistów

2 czerwca 2008, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
W Polsce jest ich zaledwie 257. Zarządzają gigantycznymi pieniędzmi i podejmują kluczowe decyzje. Ich zawód należy do bardzo opłacalnych, fascynujących i wyjątkowo stresujących.

Doradca inwestycyjny to zawód zaufania publicznego. Nie bez przyczyny. "Doradcy mają wyłączność na zarządzanie aktywami, czyli indywidualnymi portfelami klientów, funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi oraz przygotowywanie rekomendacji dotyczących notowanych na giełdzie instrumentów finansowych w oparciu o indywidualną analizę sytuacji i potrzeb klienta" - mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego.

"Tytuł zawodowy doradcy inwestycyjnego podlega ochronie prawnej. Aby móc się nim posługiwać, trzeba być wpisanym na listę prowadzoną przez KNF" - dodaje Michał Lachowicz z Lahovitz & Pfeiffer, kandydat na doradcę.

Aby zostać wpisanym na listę, trzeba mieć pełną zdolność do czynności prawnych, korzystać z pełni praw publicznych, nie być uznanym winnym przestępstwa skarbowego, przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu, obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi. Niezbędne jest również uzyskanie licencji. A otrzymuje się ją na podstawie egzaminu zdanego przed Komisją Nadzoru Finansowego.

"Kandydat musi przejść trudny trzystopniowy egzamin państwowy. Jest to sprawdzian wiedzy z zakresu prawa, ekonomii, matematyki, analizy finansowej i rachunkowości, ale również etyki zawodowej" - wyjaśnia Łukasz Dajnowicz. "Należy wykazać się znajomością wielu zagadnień z dziedziny finansów przedsiębiorstw, wyceny spółek, rynków kapitałowych, rachunkowości, prawa" - dodaje Piotr Zarębski, członek zarządu Związku Maklerów i Doradców i licencjonowany doradca inwestycyjny.

Mimo, że egzamin jest bardzo trudny, nie zniechęca to kandydatów. Przystępuje do niego coraz więcej osób. Ale zdaje go niewielu. W ubiegłym roku na 83 osoby zdało tylko 6. W tym roku do pierwszego etapu przystąpiło 139 chętnych. Do drugiego przeszły jedynie 32 osoby.

Doradcy zaprzeczają jednak, by dostęp do zawodu był w jakikolwiek sposób ograniczany. "Poza zdaniem egzaminu nie ma innych wymogów uzyskania licencji. Nie jest konieczna np. długoletnia praktyka, jak w przypadku biegłych rewidentów, czy wykształcenie kierunkowe, jak np. w przypadku prawników lub tłumaczy" - podkreśla Piotr Zarębski.

"Na doradców czeka ciekawa praca w instytucjach finansowych" - mówi Łukasz Dajnowicz z KNF. Bez wątpienia jest też dobrze płatna. Jednak ustalenie jakichkolwiek twardych danych graniczy z cudem. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że doradca może liczyć na wynagrodzenie rzędu 20 - 40 tys. zł brutto miesięcznie. Jeśli jest jednocześnie członkiem zarządu TFI/PTE - kolejne kilka tysięcy więcej. Natomiast prezesi największych instytucji, zarządzających aktywami otrzymują czasem nawet kilka milionów złotych samej rocznej premii.

Sami doradcy przyznają, że są to jedne z najwyższych zarobków w kraju. Nie ze względu na samą pensję, ale na premie. "W niektórych firmach część zmienna (premiowa) w skali roku może sięgać setek tysięcy, a nawet kilku milionów złotych" - mówi Piotr Zarębski ze ZMiD. "W przypadku części stałej rozstrzał jest bardzo duży - od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie" - dodaje.

Doradcy nie narzekają na brak ofert pracy. Niektóre instytucje muszą ich zatrudniać z mocy prawa. Np. towarzystwo funduszy inwestycyjnych musi mieć co najmniej dwóch. Doradcy zatrudniani są również w powszechnych towarzystwach emerytalnych, firmach ubezpieczeniowych, bankach i biurach maklerskich.

O pozycji doradcy na rynku decyduje doświadczenie, które przekłada się na jego skuteczność. Przyjmuje się, że dobry zarządzający ma ponad 60-proc. skuteczność (trafność decyzji inwestycyjnych). Wpływa ona nie tylko na wysokość zarobków, ale i na możliwość awansu. "Aby uzyskać licencję, należy wykazać się sporą wiedzą i inteligencją. Dzięki tym cechom takie osoby awansują. Doradcy często zostają członkami zarządów czy prezesami" - mówi Piotr Zarębski ze ZMiD.

Specjaliści podkreślają jednak, że to właśnie presja skuteczności jest przyczyną stresu. "Warunki pracy zależą w największym stopniu od koniunktury giełdowej. Nie da się ukryć, że jest to praca stresująca, gdzie wynik jest często nieprzewidywalny. Można włożyć w nią dużo wysiłku i nie mieć satysfakcjonujących efektów" - podsumowuje Piotr Zarębski.

• Doradca finansowy jest osobą, która zajmuje się szeroko rozumianą analizą potrzeb klienta i oferowaniem mu produktów zarówno inwestycyjnych, jak i kredytowych.

• Doradca inwestycyjny to ekspert zajmujący się lokowaniem środków na rynkach kapitałowych.

• Doradca finansowy na rynku finansowym oferuje produkty, którymi zarządza doradca inwestycyjny (fundusze inwestycyjne, obligacje strukturyzowane).

źródło: Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Noble Funds

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Pawłowska infor.pl
Marta Pawłowska

Prawnik, zastępca redaktora naczelnego Redakcji Serwisów Internetowych (infor.pl, forsal.pl oraz dziennik.pl). Z marką INFOR związana od 2016 r. Specjalizuje się w tematyce kadrowej, płacowej oraz prawie oświatowym. Autorka licznych publikacji prasowych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQUIZ z geografii. Stolice Ameryki Południowej - 9/10 tylko dla finalisty olimpiady geograficznej »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj