Wzrost płac wyhamował. W marcu w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających ponad dziewięć osób przeciętne wynagrodzenie brutto wyniosło prawie 5165 zł – poinformował wczoraj Główny Urząd Statystyczny. Było więc o 5,7 proc. (o 278 zł) wyższe niż przed rokiem. Analitycy bankowi w większości oczekiwali, że wynagrodzenia podskoczą w skali roku o ok. 7 proc.
– – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Uważa, że spadek dynamiki płac w marcu wynika z osłabienia żądań płacowych w przemyśle, co jest efektem nieco gorszej koniunktury w tej części gospodarki.
Analitycy spodziewają się jednak wzrostu dynamiki w budownictwie i usługach. Tłumaczą to boomem budowlanym związanym z realizacją inwestycji finansowanych ze środków Unii Europejskiej oraz przyspieszeniem w budownictwie mieszkaniowym. – – uważa Maliszewski.
Michał Rot, ekonomista PKO BP twierdzi, że wpływ na dynamikę wynagrodzeń w marcu miał też kalendarz. – – tłumaczy.
Pozytywnym zaskoczeniem są dane o zatrudnieniu. Według GUS w marcu w sektorze przedsiębiorstw pracowało prawie 6 mln 394 tys. osób – o 15,6 tys. więcej niż w lutym. – – zauważa Rot. Tak więc zatrudnienie rośnie mimo zgłaszanych przez przedsiębiorców trudności ze znalezieniem kandydatów. – – podejrzewa Rot.
Ekonomiści Banku Millennium spodziewają się jednak, że wzrost zatrudnienia będzie wytracał siłę a popyt na pracę nieco słabł. Szczególnie w przemyśle. Potwierdzają to dane wskaźnika aktywności gospodarczej PMI, zgodnie z którymi zatrudnienie w tym sektorze obniżyło się w najszybszym tempie od kwietnia 2013 r. Dalsze zwiększanie zatrudnienia w wysokim tempie w budownictwie i części usług jest bardzo trudne ze względu na ograniczoną liczbę kandydatów o pożądanych kwalifikacjach.
– oceniają ekonomiści Credit Agricole. Z raportu Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej wynika, że prawie połowa Ukraińców mających wcześniejsze doświadczenia w pracy u nas chce przeprowadzić się za granicę na stałe, z czego 61 proc. preferuje Polskę jako miejsce osiedlenia.
Analitycy są zgodni, że najnowsze dane z rynku pracy są neutralne z punktu widzenia polityki pieniężnej. Stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie przez dłuższy czas.