Dziennik Gazeta Prawana logo

Pensja minimalna wzrośnie. Zobacz, o ile

9 maja 2019, 06:19
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pieniądze w portfelu
Pieniądze w portfelu/Shutterstock
2345,59 zł miesięcznie na etacie i 15,30 zł za godzinę na zleceniu - tyle co najmniej będzie musiało wynosić przyszłoroczne minimalne wynagrodzenie.

Gwarantowana przepisami podwyżka minimalnej pensji wyniesie 95,59 zł. Rząd nie będzie mógł zaproponować niższej kwoty. Z kolei minimalna stawka godzinowa dla samozatrudnionych i zleceniobiorców wzrośnie co najmniej o 0,60 gr (po zaokrągleniu). Tak wynika z wyliczeń Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) na podstawie prognoz makroekonomicznych służących do opracowania projektu przyszłorocznego budżetu. Rząd przedstawił je już partnerom społecznym. – – wskazuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista FPP.

Rozmowy w sprawie ostatecznej wysokości przyszłorocznego minimum (oraz wzrostu płac w budżetówce i waloryzacji rent i emerytur) w praktyce już się rozpoczęły. Reprezentatywne związki zawodowe oraz organizacje pracodawców do 16 maja powinny przedstawić wspólne stanowisko w tej sprawie. Jutro odbędzie się posiedzenie zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych Rady Dialogu Społecznego poświęcone tym kwestiom. Jeśli obie strony się nie porozumieją, każda z nich będzie miała pięć dni na przedstawienie własnej opinii. Z kolei rząd musi przedstawić swoją propozycję wzrostu do 15 czerwca.

12315459-jak-roslo-minimalne-wynagrodzenie.jpg
Jak rosło minimalne wynagrodzenie za pracę (p)

– tłumaczy Norbert Kusiak, dyrektor wydziału polityki gospodarczej i funduszy strukturalnych OPZZ. W ubiegłym roku gwarantowany ustawą wzrost wynosił 117 zł. Partnerzy społeczni nie porozumieli się co do ostatecznej wysokości podwyżki i rząd samodzielnie zdecydował, że wyniesie ona 150 zł (od 1 stycznia 2019 r.).

Bój o podwyżki rozpoczęty

Od przyszłego roku najniższe wynagrodzenie będzie musiało wzrosnąć co najmniej o 95,59 zł. Wyniesie wtedy 2345,59 zł. Wynegocjowanie ostatecznej kwoty z partnerami społecznymi będzie jednak trudne

Przyszłoroczna minimalna pensja wzrośnie co najmniej o 4,25 proc. i będzie wynosić 2345,59 zł. Taką podwyżkę gwarantuje mechanizm przewidziany w ustawie z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2177). Kwota będzie punktem wyjścia dla rządu i partnerów społecznych, którzy negocjują ostateczną wysokość najniższej płacy w danym roku. Tegoroczne rozmowy nie będą jednak proste, bo każda ze stron inaczej ocenia potrzeby w zakresie wzrostu wynagrodzeń. Wiele wskazuje na to, że priorytetem nie będzie ustawowe minimum, lecz podwyżki pensji w sferze budżetowej.

Bez szaleństw

Różnica zdań w sprawie wzrostu najniższej płacy może być duża.

– mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Wskazuje, że zatrudniający zaakceptują podwyżkę nie większą niż łącznie wzrost wydajności pracy (3–3,5 proc.) i wskaźnik inflacji (1,5–2 proc.), czyli o ok. 5 proc.

– dodaje ekspert.

Przedstawiciele firm tradycyjnie podkreślają, że zbyt wysoka podwyżka może negatywnie wpłynąć na sytuację małych firm oraz pracodawców z regionów słabiej rozwiniętych gospodarczo (bo to oni przede wszystkim oferują najniższe pensje). Podkreślają, że trzeba też brać pod uwagę tendencje ekonomiczne.

– wskazuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Trudne rachunki

Inaczej kwestie te oceniają związkowcy. Dla nich priorytetem nie są liczby bezwzględne, lecz relacja płacy minimalnej do tej przeciętnej.

– tłumaczy Norbert Kusiak, dyrektor wydziału polityki gospodarczej i funduszy strukturalnych OPZZ.

Podkreśla, że według prognoz w 2019 r. relacja ta miała wynieść 47,2 proc.

– dodaje.

Ten sam argument podnoszą też inne związki.

– wskazuje Marek Lewandowski, rzecznik prasowy komisji krajowej NSZZ "Solidarność".

Wiele frontów

Podkreśla, że w trakcie negocjacji na pewno poruszana będzie kwestia wzrostu płac w sektorze finansów publicznych.

– dodaje rzecznik Solidarności.

Wiele wskazuje, że to właśnie ta kwestia – a nie wysokość minimalnej pensji – zdominuje negocjacje płacowe z rządem. Przemawia za tym m.in. częstotliwość i skala ostatnich protestów różnych grup zawodowych zatrudnionych w sektorze publicznym.

– podsumowuje Łukasz Kozłowski.

Negocjacje w praktyce mogą trwać całe lato. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, wysokość przyszłorocznej minimalnej płacy samodzielnie ustali rząd (ma na to czas do 15 września).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj