Dziennik Gazeta Prawana logo

Troszkę grubsze portfele i nieco więcej pracy

21 stycznia 2014, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wzrost wykres giełd praca gospodarka
wzrost wykres giełd praca gospodarka/Shutterstock
Jest poprawa koniunktury gospodarczej, więc na rynku pracy także lepiej. Ale bez przesady. Jeśli w tym roku bezrobocie spadnie o 1 proc., będzie świetnie.

W grudniu w sektorze przedsiębiorstw pracowało 5491 tys. osób – podał GUS. To wprawdzie o 10 tys. mniej niż w listopadzie, ale o blisko 17 tys. (o 0,3 proc.) więcej niż w tym samym miesiącu roku poprzedniego. – – zauważa w rozmowie z DGP Urszula Kryńska, ekonomista Banku Millennium.

Jej zdaniem można się spodziewać, że do połowy roku zatrudnienie będzie nadal rosło, po czym się ustabilizuje. – – ocenia Kryńska. Ostrożniejszy jest Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Według niego liczba etatów może się zwiększyć o ok. 0,7 proc.

Analitycy zgadzają się jednak, że cały 2014 rok powinien być pod tym względem lepszy niż poprzednie 12 miesięcy. Specyficzny będzie styczeń. Wtedy Główny Urząd Statystyczny zmienia bazę danych przedsiębiorstw. Włącza do nich firmy, które w minionym roku urosły na tyle, że liczba pracujących w nich przekracza dziewięć osób, a wykreśla te, które przestały spełniać te wymogi. Z tego czysto statystycznego powodu styczeń jest na ogół miesiącem dużej zmiany liczby etatów.

– twierdzi Piotr Rogowiecki, dyrektor biura Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych. Przedsiębiorcy wciąż będą więc ostrożni w zatrudnianiu pracowników i tworzeniu nowych miejsc pracy. Mogą się koncentrować przede wszystkim na zwiększaniu wydajności pracy.

Także dlatego zarobki rosną jedynie nieznacznie. Według GUS w grudniu przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach zatrudniających ponad dziewięć osób wyniosło 4222 złote. Było więc o 2,7 proc. wyższe niż przed rokiem. Podwyżki pensji nie były wysokie, ponieważ utrzymywało się duże bezrobocie, co powstrzymywało pracowników od upominania się o nie. Mimo to w ubiegłym roku zanotowaliśmy realny wzrost wynagrodzeń o 2 proc. To zasługa niskiej, zaledwie 0,9-proc. inflacji. Tymczasem jeszcze w 2012 r. siła nabywcza naszych pensji spadła o 0,2 proc. – po 20 latach wzrostu.

Także w tym roku ten wskaźnik powinien wzrosnąć, choć eksperci różnią się w przewidywaniach skali podwyżek. Ekonomiści Banku Millennium oczekują, że w tym roku realne zarobki wzrosną o 1,5 proc., a więc słabiej niż w roku ubiegłym. Z kolei według ekonomistów BGK można się spodziewać, że siła nabywcza wynagrodzeń zwiększy się o 2,2 proc. Zdaniem ekspertów agencji zatrudnienia Work Service zaś wzrost płacy minimalnej z 1600 zł do 1680 zł to jedyna pewna podwyżka w tym roku. Zdaniem agencji pozostali pracownicy nie mogą liczyć w tym roku na podwyżki, choć oczekuje ich aż 40 proc. z nich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj