Bardziej skomplikowana sprawa to odliczanie od podatku składek na ubezpieczenie zdrowotne. Według Barbary Kolimeczkow z firmy doradczej PwC mogą być one obniżone do wysokości zaliczki na podatek dochodowy lub nawet do zera, jeżeli zaliczka nie jest w ogóle obliczana, bo dochód mieści się w kwocie wolnej od PIT.
– – mówi.
Gorzej mają osoby zatrudnione na umowach śmieciowych, np. te, które dostają pieniądze na podstawie umowy-zlecenia opodatkowanej w sposób zryczałtowany.
– – mówi Barbara Kolimeczkow.
Eksperci zwracają też uwagę, że nawet radykalne podwyższenie kwoty wolnej – choć technicznie bardzo proste – jest jednak bardzo kosztowne. Na dodatek skorzystają z tego wszyscy podatnicy, również ci najwięcej zarabiający – a nie to jest głównym celem autorów pomysłu. Panaceum na to byłoby wprowadzenie degresywnej kwoty wolnej, malejącej wraz ze wzrostem dochodów podatnika.
– – mówi Mateusz Wąsik, dpradca podatkowy w KPMG.
Zresztą nie tylko manipulując kwotą wolną, można wpływać na wielkość obciążeń różnych grup podatników. Eksperci z PwC skatalogowali najciekawsze rozwiązania stosowane w UE. Na przykład we Francji można się rozliczać nie tylko wspólnie z małżonkiem, lecz także z dziećmi. To pozwala kilkukrotnie zastosować kwotę wolną, co w praktyce – mimo nominalnie wysokich stawek – może prowadzić do braku podatku do zapłacenia.
W innych krajach można stosować rzeczywiste koszty uzyskania przychodu, np. wydatki na dojazdy do pracy, zakup fachowej literatury, dokształcanie podatnika, kursy języków obcych, wyposażenie niezbędne do wykonywania pracy. Takie rozwiązania stosują Austria, Belgia, Dania, Holandia, Niemcy czy Luksemburg. W Polsce koszty są zryczałtowane (od 1335 zł do 2502 zł) i nie zmieniały się od lat.