Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy dostają specjalne listy od skarbówki. Prawników to niepokoi

list, skrzynka
Urząd Skarbowy wysyła listy behawioralne do Polaków, gdy występują wątpliwości co do prawidłowego wykonywania przez podatnika obowiązków podatkowych, jednak brak jest podstaw do przeprowadzenia kontroli/ShutterStock
Urząd Skarbowy wysyła listy behawioralne do Polaków, gdy występują wątpliwości co do prawidłowego wykonywania przez podatnika obowiązków podatkowych, jednak brak jest podstaw do przeprowadzenia kontroli. Listy te zawsze zawierają zakończenie w postaci zapowiedzi monitorowania przez fiskusa. Prawnicy wyrażają obawy, uznając to za działanie bezprawne.

Pisma behawioralne są przesyłane przez naczelnika urzędu skarbowego do podatników w sytuacjach, gdy istnieją wątpliwości co do poprawnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych. Pisma są wysyłane w przypadku braku konkretnych dowodów lub gdy urząd skarbowy pozyskał informacje niespełniające wymogów do rozpoczęcia kontroli.

Jednak prawnicy zauważają, że podejmowane przez urzędników działania nie mają właściwej podstawy prawnej i nie mieszczą się w dopuszczalnych relacjach między organem podatkowym a podatnikiem, jak określają to przepisy prawa. 

Listy behawioralne od skarbówki

Krajowa Administracja Skarbowa ma za zadanie zapewnić wsparcie i pomoc podatnikom w prawidłowym wypełnianiu ich obowiązków podatkowych. Listy behawioralne to jedna z form tego wsparcia, które mają na celu motywowanie podatników do dobrowolnego spełniania swoich zobowiązań podatkowych. Listy, niezależnie od ich tematu i adresata, zawsze mają identyczne zakończenie.

Będziemy monitorowali, jak zareagował Pan na to pismo. Jeżeli ma Pan pytania, zachęcam do kontaktu z osobą, której dane znajdzie Pan w polu 'Kontakt' - informuje serwis prawo.pl.

Portal podaje, że 11 grudnia 2023 roku poprzednia administracja wysłała dyrektorom izb administracji publicznej zalecenia dotyczące pism behawioralnych. Dokument ten liczy kilkanaście stron i nie stanowi zamkniętego katalogu konkretnych przypadków, co oznacza, że mogą je otrzymać osoby, które np. nie rozliczają przychodów z działalności nierejestrowanej czy z najmu, albo które odziedziczyły coś wartościowego i nie zgłosiły tego faktu organowi podatkowemu. Zakres możliwych przypadków jest szeroki i może dotyczyć wielu innych kwestii podatkowych, nawet tych niewymienionych w przykładach. Pomimo tej różnorodności, każde z pism zawsze kończy się jednak w taki sam sposób.

Wyjaśnienia ministerstwa

Ministerstwo Finansów twierdzi, że pisma behawioralne służą jedynie do przekazywania informacji i nie nakładają żadnych obowiązków na podatników. Organ podatkowy informuje w nich podatnika o zauważonym zdarzeniu, które wzbudza wątpliwości. Celem tego kontaktu jest umożliwienie podatnikowi zweryfikowania, czy prawidłowo i terminowo spełnia swoje obowiązki podatkowe. Ministerstwo zapewnia, że tego rodzaju komunikacja nie narusza żadnych praw podatnika, ponieważ pisma te nie mają negatywnych konsekwencji dla niego. 

Ministerstwo Finansów stwierdza również, że pisma behawioralne mają na celu zwrócenie uwagi na potencjalne nieprawidłowości podatkowe, jednocześnie wskazując, jakie postępowanie jest właściwe i oczekiwane. Ich celem jest zachęcenie podatnika do refleksji nad tym, czy opisane w piśmie sytuacje mogą dotyczyć jego własnej sytuacji. Podatnik otrzymuje informacje na temat sposobów korekty ewentualnych nieprawidłowości, co umożliwia mu zapobieganie formalnym działaniom organu podatkowego, zgodnie z przewidzianymi przez prawo procedurami. 

Prawnicy mają wątpliwości

Prawnicy wyrażają niepokój z powodu praktyki stosowanej przez urzędy skarbowe. Dr hab. Stefan Płażek, w rozmowie z serwisem prawo.pl, zauważa, że załączony katalog wzorów jest otwarty, co sugeruje możliwość stosowania listów behawioralnych w różnorodnych sprawach.

Skoro podstawą jest jakieś nieokreślone bliżej "przeczucie" organu skarbowego, to jest to nadal odmiana działania uznaniowego, inaczej losowego. Nie zaprząta uwagi twórców fakt, iż w znacznym rozmiarze korespondencja będzie wywoływała stres i dodatkowe a niepotrzebne działania oraz wydatki często zupełnie niewinnych podatników - uważa Płażek.

Ekspert rozważa także, w jaki sposób można byłoby monitorować reakcje odbiorców na pismo. Ponadto jego swobodna i nieformalna forma może być błędnie interpretowana, np. jako sugerowanie, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości można uniknąć konsekwencji.

Z kolei dr Ireneusz Nowak uważa, że Krajowa Administracja Skarbowa powinna przerwać kontynuowanie tego procederu. Jako powody wskazuje m.in. to, że sama praktyka jest kwestionowana, ponieważ opiera się na domniemaniach, a wysyłanie takich korespondencji może być działaniem pozorowanym i wprowadzającym w błąd. Czy zatem Ministerstwo Finansów zrezygnuje z tego rodzaju działań? Na obecną chwilę nie ma pewności, jednak według informacji podanych przez portal Telepolis, dotychczasowe zalecenia i procedury mają być poddane analizie i ocenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot
Absolwentka filologii polskiej oraz dziennikarstwa. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Świat świadczeń społecznych nie jest jej obcy. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy dostają specjalne listy od skarbówki. Prawników to niepokoi »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj