Czy widzi pan jakikolwiek istotny wpływ na gospodarkę, na rynki finansowe w Polsce orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE na niekorzyść banków, jeśli chodzi o prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy kredytowej?
Trudnością dla każdego analityka, zarządzającego funduszem w tym momencie, jest zrozumienie obecnej ekspozycji banków na problem. Ten temat co jakiś czas wraca na różne sposoby. Mamy nadzieję, że to zakończy sprawę.
Ale to zamknięcie z hukiem, ponieważ nadzór finansowy szacował koszt negatywnego rozstrzygnięcia na 100 mld zł, czyli ponad 3 proc. PKB.
Trudno sobie wyobrazić, że wszyscy wyjdą z tego bez szwanku. Wiemy, że jest kilka banków, które mogą ostatecznie poprosić o wsparcie kapitałowe.
Dla zagranicznego inwestora, analityka saga związana z frankiem szwajcarskim w Polsce jest znaczącym problemem?
Jeśli chodzi o analizę gospodarki – nie, to nie jest istotny problem. Inwestorzy rozumieją, że ten temat trwa od dawna. Bardzo trudno sobie wyobrazić, że większa część sektora finansowego w Polsce nie jest przygotowana, chociaż kwoty jako procent PKB są duże.
CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
