Dziennik.pl logo

Ta broń trafia do Rosji bardzo szybko. "To zasługa Chin"

12 czerwca 2023, 17:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Irański dron Kamikadze
Irański dron Kamikadze/ShutterStock
Mimo prób odcięcia Iranu od dostaw niezbędnych części, Iran jest w stanie szybko produkować i wysyłać drony Rosji na użytek jej wojny przeciwko Ukrainie. To m.in. zasługa Chin, które nadal wysyłają Teheranowi komponenty potrzebne do konstrukcji maszyn - pisze w poniedziałek "Wall Street Journal".

Jak pisze dziennik, przykładem tego, jak szybko Iran jest w stanie produkować używane przez Rosję drony Szahed, są szczątki maszyny, które znaleziono w kwietniu. Analizując wrak, badacze z brytyjskiej grupy Conflict Armament Research odkryli, że znalazła się w nim chińska przetwornica napięcia wyprodukowana w styczniu br.

Chińskie części w irańskich dronach

"Chińska część została wyprodukowana w styczniu, wysłana do Iranu, zainstalowana, potem wysłana do Rosji i użyta przeciwko Ukrainie w kwietniu" - podsumowuje "WSJ". Jak dodaje, Chiny w dalszym ciągu wysyłają Iranowi potrzebne komponenty mimo wysiłków USA, by odciąć reżim w Teheranie od dostaw części. Dziennik podaje, że choć Chiny od dawna stanowią kluczową część łańcucha dostaw, to rola chińskich firm stale wzrasta.

W ubiegłym tygodniu Biały Dom poinformował, że w Rosji powstaje fabryka irańskich dronów, zaś w ostatnim czasie Teheran wysłał przez Morze Kaspijskie kolejną transzę setek maszyn, za pomocą których Rosjanie bombardują ukraińskie miasta. I choć większość nich jest zestrzeliwanych przez ukraińską obronę powietrzną, to ataki te wyczerpują zapasy amunicji i rakiet obrońców.

Administracja USA opublikowała też ostrzeżenie dla firm na całym świecie, wzywając do ściślejszych kontroli wewnętrznych, tak by nie wspierały one nieświadomie irańskiego programu zbrojeniowego. Jak zaznacza "WSJ", sprawę komplikuje jednak fakt, że urządzenia takie jak przetwornice, mają szerokie zastosowanie w komercyjnej produkcji elektroniki.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPetycja o zmianę hymnu trafiła do prezydenta. Prof. Nałęcz ostro: Pomysł uważam za absurdalny »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj