Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd obiecał miliardy, firmy nie dostały ani grosza

6 lutego 2023, 20:01
[aktualizacja 7 lutego 2023, 08:47]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze, 100 zł, złoty
shutterstock
Rząd miał pomóc branżom energochłonnym i dać pieniądze w związku z wysokimi cenami gazu i prądu. Na razie firmy nie dostały ani grosza. Efekt? Zostają w tyle za konkurencją z zagranicy.

Łącznie chodzi o 17,4 mld zł. Tyle w latach 2022–2024 ma trafić do średnich i dużych firm, które najbardziej dotknął kryzys energetyczny. Chodzi m.in. o branże ceramiczną, budowalną czy zajmującą się produkcją szkła. 

"Ustawa ma zapewnić częściową rekompensatę rosnących kosztów energii"

Ustawa, która ma zapewnić im częściową rekompensatę rosnących kosztów energii, została uchwalona w październiku ub.r. Wsparcie (szacunki mówiły nawet o 1500 przedsiębiorstw, które mogłyby skorzystać z pomocy) miało ruszyć jeszcze pod koniec 2022 r. W pierwszej transzy miało to być ponad 5 mld zł. Tyle że program, który miał pieniądze zapewnić, w ogóle nie wystartował. Podobne rozwiązania wdrożyły już inne kraje unijne. 

Skutki? Polskie płytki ceramiczne są dziś droższe niż włoskie. A polscy producenci ponoszą straty. Między 1 stycznia 2021 r. a czerwcem 2022 r. koszt gazu wzrósł nam czternastokrotnie, a energii sześciokrotnie. Teraz ceny, zwłaszcza gazu, spadły, ale pomoc ma dotyczyć roku 2022, który był bardzo trudny. W normalnych czasach gaz i prąd stanowiły 13–17 proc. kosztów produkcji, a w pewnym momencie skoczyły do 60 proc. – mówi nam jeden z przedsiębiorców. 

Branża farmaceutyczna i papiernicza czekają na pomoc

Branża farmaceutyczna, papiernicza – to kolejne sektory czekające na pomoc. Z naszych informacji wynika, że niektóre zakłady poligraficzne wyłączają częściowo linie produkcyjne. Przy dzisiejszych kosztach nie są w stanie konkurować z Niemcami czy Skandynawami. Rząd miał świadomość, jak firmom pilnie potrzebna jest pomoc na zminimalizowanie strat związanych z wysokimi cenami gazu i energii. Uzasadniał tym nawet ekspresowe tempo procedowania ustawy. 

Minister rozwoju Waldemar Buda, którego resort przygotował nowe prawo, mówił w ub.r., że uchroni ono nasze firmy przed kryzysem, a tysiące miejsc pracy przed likwidacją. Dlaczego więc firmy dalej nie dostają obiecanych pieniędzy? Jest ustawa, został opracowany program, który określił szczegóły pomocy. Więcej – zamieszczono nawet wzór odpowiedniego wniosku na stronie funduszu ochrony środowiska (NFOŚiGW odpowiada za realizację programu). 

Dlaczego więc nie ma możliwości ubiegania się o pomoc? To pytanie zadaliśmy zarówno Ministerstwu Rozwoju i Technologii, jak i samemu funduszowi. Do zamknięcia gazety nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

<<<CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj