Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzaskowski kontra Obajtek. Prezes Orlenu odpowiada prezydentowi Warszawy

3 stycznia 2023, 15:14
[aktualizacja 3 stycznia 2023, 18:30]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Stacja benzynowa PKN Orlen
<p>Stacja paliw PKN Orlen</p>/dziennik.pl
Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, oskarża PKN Orlen, że koncern zawyżał marże. Zapowiada, że działania Orlenu nie pozostaną bez reakcji.  Z kolei Jan Strzeżek, rzecznik prasowy Koła Parlamentarnego Porozumienie, złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Daniela Obajtka i Orlen. Zarzuty dotyczą podwyższania cen paliw pod koniec 2022 roku. Oto reakcja Daniela Obajtka.

"Nie zostawimy tego tak. Działania Orlenu nie pozostaną bez reakcji. Warszawa wspólnie z innymi polskimi miastami skieruje do UOKiK zawiadomienie w tej sprawie. Będziemy działać w obronie interesu naszych miast. Będziemy walczyć w obronie mieszkańców" - napisał Trzaskowski. Dodał, że Orlen zawyżając marże oraz na samorządach .- napisał.

Odpowiedź Obajtka

W odpowiedzi na wpis prezydenta Warszawy, prezes PKN Orlen Daniel Obajtek napisał z kolei, że przez 10 lat ceny paliw w Polsce wzrosły mniej niż ceny biletów w Warszawie, czy wywozu śmieci, który wzrósł o 200 proc. "Paliwo w Polsce należy do najtańszych w UE i dziś, nawet w obliczu wojny, za minimalną płacę można go kupić niemal dwukrotnie więcej niż kiedy rządziliście" - podkreślił we wpisie.

Zgłoszenie sprawy do prokuratury

Strzeżek natomiast poinformował o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.  - napisał. Według analityków mBanku, gdyby ceny pod koniec roku zachowywały się typowo, w Polsce byłaby niższa inflacja, wyniosłaby ok. 16,9-proc. w listopadzie (a nie 17,5 proc.) i być może ok. 16-proc. w grudniu.

Oświadczenie prezesa PKN Orlen

Tymczasem Orlen zwołał we wtorek przed południem spotkanie z dziennikarzami, podczas którego prezes Daniel Obajtek wydał oświadczenie w sprawie sytuacji na rynku paliw. Zarzucił opozycji, że robi wszystko, by zdyskredytować działania Orlenu. - Nie może (opozycja - red.) pogodzić się z tym, że nie przełożyliśmy wyższego VAT na ceny paliw, że stabilizujemy ceny paliw - mówił.

Dodał, że budowa multikoncernu miała zagwarantować stabilność dostaw ropy i paliw, ale też stabilizację cen na rynku. Dodał, że oba te cele są realizowane. -- przekonywał.

"Ręczne sterowanie doprowadziłoby do kryzysu"

Obajtek podkreślał, że polityka cenowa prowadzona przez Orlen sprawiła, że nie zaszwankowała logistyka, a na stacjach nie zabrakło paliwa. -- informował.

I zarzucił, że opozycja wszędzie widzi Rosjan, podważa transakcje z poważnymi partnerami jak Saudi Aramco, a sama nie ujawnia szczegółów transakcji zawieranych w czasach, gdy była u władzy. - argumentował.

Zła passa Orlenu

Ataki na największą polską spółkę trwają od dłuższego czasu. Wcześniej dotyczyły głównie zapisów umowy z Saudi Aramco w sprawie zakupu przez Saudyjczyków 30 proc. rafinerii w Gdańsku należącej do Lotosu. „Gazeta Wyborcza” zarzucała, że sprzedaż odbyła się z naruszeniem ustawy o kontroli niektórych inwestycji, że transakcji nie konsultowano pod kątem bezpieczeństwa energetycznego Polski. Media podawały też, że umowa uniemożliwia Orlenowi pełną kontrolę aktywów.

Najnowsze zarzuty dotyczą cen paliw na polskich stacjach. Noworoczna podwyżka VAT i opłaty paliwowej miała przełożyć się na wzrost cen paliw na stacjach. Sam wzrost VAT miałby przełożyć się na podwyżkę o ok. 1 zł. Nic dziwnego, że przed końcem roku kierowcy stali w kolejkach, by zatankować na korzystniejszych warunkach. Ceny jednak nie wzrosły. Pierwszego dnia nowego roku za paliwa płacono stawki porównywalne z tymi z ostatnich dni minionego roku, co wzbudziło u części obserwatorów rynku podejrzenia, że koncern przed końcem roku zarabiał na kierowcach, utrzymując wyższe cenniki. Spółka ostatniego dnia zeszłego roku obniżyła też ceny hurtowe paliw o 12 proc.

UOKiK przyjrzy się sprawie

Polityce cenowej Orlenu przyjrzy się też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.  poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów TVN24 Biznes. 

Zaznaczono, że prezes UOKiK nie może ocenić praktyki danego przedsiębiorcy bez szczegółowej analizy sytuacji. Może ingerować, gdy ceny są wynikiem zmowy z innym podmiotem lub podmiotami lub gdy konkretny podmiot nadużywa pozycji dominującej.  napisano.

Popyt miał nie wzrosnąć

Wcześniej Adam Czyżewski, główny ekonomista Orlenu, informował w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że cena detaliczna była kształtowana w taki sposób, by nie doprowadzić do wzrostu popytu. Przekonywał, że poziom cen detalicznych paliw musi uwzględniać ich podaż. Obniżanie cen doprowadziłoby do zwiększonych zakupów braków paliw, co w warunkach ograniczonej podaży skończyłoby się kolejkami na stacjach paliw i niedoborem benzyny i diesla.

- mówił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj