Szef PO podczas sobotniego spotkania w Warszawie z cyklu "Meet up: nowa generacja Platformy Obywatelskiej" podkreślał, że drożyzna, inflacja jest jednym z powodów niestabilności społecznej.

Reklama

Tusk: Inflacja powoduje niepewność następnego dnia, miesiąca

Jeśli społeczeństwa, a my dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, zapadają w lękowy stan niepewności, czasami depresji, jeśli młodzi ludzie bez wyjątku pytają o darmowy dostęp do (...) psychoterapii, bo przecież rzeczywistość wokół nich zdewastowała ich pewność siebie, to jednym z głównych powodów jest drożyzna. Nie tylko dlatego, że coś jest drogie, ale też dlatego, że inflacja powoduje niepewność następnego dnia, następnego miesiąca - mówił.

Podkreślił, że "trudno planować życie, kiedy wyrasta się w warunkach inflacji", bo "wszystko jest płynne, niepewne i w każdej chwili może się zawalić".

Szef PO o słowach prezesa NBP: Wyjaśnił nam jak jest naprawdę

Lider PO stwierdził, rządzący obecnie "podwoili dług publiczny, teraz to jest 1 bln 700 mld". Zwracając się do młodych ludzi mówił, że to ich pokolenie, każdy z osobna ma do spłacenia 260 tys. zł, "tego, co PiS nam zafundował". W tym trudny czasie - powiedział Tusk - dowiedzieliśmy się, że prezes NBP Adam Glapiński "czuwa i świetnie analizuje sytuację".

Pan Adam Glapiński wyjaśnił nam jak jest naprawdę, powiedział: wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem. Wbrew niektórym stacjom telewizyjnym cena chleba jest o wiele niższa niż tam się codziennie informuje. Cena masła jest o wiele niższa, itd. Warto to zrobić, (...) my robimy to też w Warszawie, ale oczywiście robimy takie badania na terenie całej Polski" - mówił Tusk, odnosząc się do wypowiedzi szefa NBP podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Glapiński mówił wtedy, że "jeśli chodzi o żywność są sygnały, że następują pozytywne procesy, tylko one się z opóźnieniem będą przenosić na rynek, tak żebyśmy to zaczęli odczuwać w swoich kieszeniach". Jak słyszą państwo różne alarmistyczne informacje to warto zacząć osobiście (...) chodzić do sklepu. Jak tak zrobiłem i się bardzo zdziwiłem. Wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem. Wbrew niektórym stacjom telewizyjnym, nieposiadanym przez kapitał polski, tak powiem ogólnie, cena chleba jest o wiele niższa niż tam cały czas się informuje, cena masła jest o wiele niższa i tak dalej. Warto to zrobić. My to robimy też tutaj w Warszawie, ale oczywiście prowadzimy badania na terenie całej Polski - mówił prezes NBP.

Tusk przywołał też inną wypowiedź Glapińskiego z tej konferencji. Szef NBP powiedział m.in., że polityka i gospodarka "są ważnymi rzeczami, ale nie są naprawdę najważniejsze z perspektywy życia, trzeba nakierować swoje myślenie na dobre elementy". Jak odczuwamy brak miłości, a nie mamy w pobliżu kogoś atrakcyjnego, komu moglibyśmy zaufać, to kupcie sobie psa lub kota, i to bardzo uspokaja - powiedział Glapiński.

Reklama

"To jest i śmieszne i straszne"

Ja bym w życiu czegoś tak kapitalnego nie wymyślił. (...) to są oklaski dla pierwszego w dziejach komika na czele banku centralnego - stwierdził Tusk, w odpowiedzi na oklaski z sali. Prezes Glapiński mimochodem dodał, że wydaje mu się, że ceny będą dalej rosły i w tym kontekście proponuje zakup psa albo kota - powiedział lider PO. Dodał, że "to jest i śmieszne, i straszne". Lider PO zwrócił też uwagę na rzecz, która wydała mu się "niezwykłym, bardzo trafnym opisem polityki ostatnich lat w Polsce". Ona być może mówi o tych prawdziwych powodach, dla których ten, który rządzi Polską mówi z takim strachem i równocześnie z taką pogardą o wszystkich swoich oponentach, mówiąc im, że ich zniszczy - powiedział Tusk.

Może ta recepta Adama Glapińskiego jest skierowana nie do nas, kiedy mówi: jeśli odczuwasz brak miłości i nie masz komu zaufać, to kup sobie kota - powiedział Tusk dodając, że po tej frazie "dużo więcej zrozumiał z tych nieszczęść, które na Polskę spadły i spadają każdego dnia". Bo jeśli jest tak, jak w jakiś sensie mówi Adam Glapiński - kontynuował Tusk - jeśli naszą ojczyzną "rządzą ludzie, którzy nie wiedzą co to miłość i nikomu nie ufają, to lepiej zrozumiemy skąd to zło, jakie się po Polsce rozlewa, ale przede wszystkim jeszcze lepiej zrozumiemy jak wielkim zadaniem są najbliższe wybory".

Kiedy mówimy o prawach człowieka, o wolnościach, o wszystkim, co będziemy chcieli odzyskać w czasie tych wyborów, to gdzieś na końcu będziemy też chcieli, żeby Polską rządzili ludzie, którzy wiedzą co to jest miłość, i którzy mają do ludzi zaufanie - podsumował.

autorka: Magdalena Jarco, Piotr Śmiłowicz